Chcesz łatwych gier? To źle trafiłeś. Twórcy Kingdom Come świadomie utrudniają życie graczom
Dyrektor kreatywny Warhorse Studios, Prokop Jirsa, udzielił wywiadu serwisowi PC Gamer, w którym wprost opowiedział o niezwykle unikalnej filozofii czeskiego zespołu.
Okazuje się, że to, co inni deweloperzy na rynku postrzegają jako rzekomy błąd w projektowaniu gry i odpychanie odbiorcy, twórcy serii Kingdom Come: Deliverance przekuli w swoją najważniejszą zaletę.
Większość współczesnych deweloperów z segmentu AAA za wszelką cenę stara się wygładzać swoje gry, usuwając mechaniczne przeszkody (tzw. tarcie), aby doświadczenie było jak najpłynniejsze i najbardziej bezstresowe. Ekipa Warhorse podchodzi do tego tematu z zupełnie innej strony.
"Standardowa odpowiedź zazwyczaj brzmi: okej, pozbądźmy się tego utrudnienia. Ale my po prostu tak nie pracujemy" - przyznał otwarcie Jirsa. To właśnie odrzucenie uproszczeń, rzucanie graczom kłód pod nogi i wymuszanie powolnego dostosowania się do brutalnych, średniowiecznych realiów stanowi sekret całego cyklu, dzięki któremu gra odniosła tak wielki sukces.
Prokop Jirsa od ponad 12 lat buduje podwaliny mechanik w Warhorse. O ile znany wszystkim Daniel Vávra skupia się przede wszystkim na warstwie fabularnej, Jirsa uwielbia tworzyć zaawansowane układy naczyń połączonych, jak systemy zachowań NPC i skomplikowane rzemiosło, które celowo ma przytłaczać.
Według Warhorse właśnie dzięki temu Kingdom Come wyróżnia się na tle innych RPG-ów. Jirsa uważa, że gracze coraz częściej szukają rozgrywki, która nie prowadzi ich za rękę i pozwala naprawdę zanurzyć się w świecie gry.
Studio zdaje sobie sprawę, że taka filozofia odstrasza część odbiorców. Sam Jirsa przyznaje, że niektórzy gracze chcą po prostu “gładkiego doświadczenia” bez frustracji i ciągłych przeszkód. Warhorse akceptuje jednak, że może przez to stracić jakąś część graczy.
To podejście od początku definiowało serię Kingdom Come: Deliverance. Już pierwsza część była chwalona za immersję i realizm, ale jednocześnie mocno krytykowana za toporne mechaniki, trudny system walki czy ograniczenia związane z zapisem gry.
I najwyraźniej widać, że ta strategia działa. Kingdom Come: Deliverance sprzedało się w ponad 10 milionach egzemplarzy, a druga część została jedną z najlepiej ocenianych gier RPG ostatnich lat.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Kingdom Come: Deliverance II.