Szefowa Xbox znowu punktuje. Zaprosiła do siebie wyjątkową osobę
Nowa szefowa marki Xbox, Asha Sharma, kontynuuje swoją ofensywę zaufania, udowadniając, że szacunek do historii i dialog z krytykami to filary jej strategii.
Od objęcia stanowiska w lutym 2026 roku, Sharma regularnie zaskakuje graczy swoimi nieszablonowymi ruchami. Najnowszym z nich było zaproszenie do kwatery głównej Microsoftu samego Seamusa Blackleya, powszechnie znanego jako „ojciec Xboksa”. Blackley, który 25 lat temu odegrał kluczową rolę w narodzinach pierwszej konsoli giganta z Redmond, opisał to spotkanie jako „niesamowite” i zarazem „dziwne”, wracając do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło, po ponad dwóch dekadach nieobecności.
Wizyta ta ma szczególne znaczenie w kontekście niedawnych, dość pesymistycznych wypowiedzi Blackleya. Jeszcze kilka miesięcy temu publicznie wyrażał on obawy, że Microsoft może planować stopniowe wygaszanie marki Xbox. W tym samym czasie sugerował Sharmie, by czerpała wiedzę od legend branży, takich jak Reggie Fils-Aime czy Peter Moore. Zamiast zignorować te głosy, nowa liderka postanowiła skonfrontować się z legendą twarzą w twarz. Pokazuje to, że Sharma nie tylko wsłuchuje się w rady weteranów, ale też nie boi się trudnych rozmów o przyszłości i ewentualnych błędach firmy.
To nie pierwszy raz, kiedy Asha Sharma udowadnia, że ma grubą skórę i ogromny szacunek do doświadczenia innych. Niedawno zaprosiła na „pogawędkę” byłego szefa PlayStation, Shawna Laydena, który wcześniej dość ostro recenzował usługę Xbox Game Pass.