Samsung rzuca wyzwanie technologii DLSS. Exynos 2600 imponuje wydajnością, ale ma jeden fundamentalny problem
Współczesne procesory mobilne coraz częściej sięgają po zaawansowane techniki skalowania obrazu, a najnowszym dowodem na ten trend jest autorska technologia firmy Samsung. Nadchodzący, 2-nanometrowy układ Exynos 2600 został wyposażony w rozwiązanie o nazwie ENSS (Exynos Neural Super Sampling).
Zgodnie z pierwszymi danymi, funkcja pozwala na uzyskanie 15% wzrostu wydajności w testach takich jak 3DMark Steel Nomad Lite. Dodatkowo producent zaimplementował technologię NFG (Neural Frame Generation), będącą sprzętowym generatorem klatek, który działa na podobnej zasadzie co rozwiązania znane z dedykowanych kart graficznych.
System generuje dodatkowe klatki animacji na bazie sąsiadujących obrazów, co zapewnia znacznie wyższą płynność bez negatywnego wpływu na pobór energii. Układ odnotował również świetne rezultaty z włączonym śledzeniem promieni, zajmując czołowe miejsce w zestawieniu Basemark Power Board.
Imponujące możliwości techniczne nowego procesora zderzają się jednak z brutalną rzeczywistością rynku mobilnego oprogramowania. Zastosowanie tak zaawansowanych algorytmów upscalingu i generowania klatek ma ogromny sens w teorii, ale traci na znaczeniu w obliczu braku gier, które mogłyby je w pełni wykorzystać. Podczas gdy urządzenia od Apple potrafią sprawnie obsługiwać zaawansowane tytuły pokroju Resident Evil Requiem, środowisko systemu operacyjnego Android cierpi na ogromny deficyt natywnych portów współczesnych gier wysokobudżetowych.
Różnica w podejściu deweloperów jest szczególnie widoczna przy zestawieniu z platformą iOS, która regularnie wzbogaca się o doceniane produkcje z konsol i komputerów osobistych, takie jak kolejne odsłony serii Resident Evil czy Control. W tym samym czasie jednym z najgłośniejszych debiutów na mobilnym systemie operacyjnym Google w ostatnim czasie był port oryginalnego Tomb Raidera z 2013 roku. Nikt nie podważa wysiłku inżynieryjnego włożonego w rozwój architektury Exynos 2600, ale bez przekonania czołowych studiów deweloperskich do przenoszenia swoich flagowych tytułów, wysiłki producentów sprzętu w zakresie ulepszania obrazu pozostaną jedynie ciekawostką w benchmarkach.