Najgorsza gra 2025 roku drastycznie tanieje! Nikt nie chciał w to grać, więc obniżają cenę
MindsEye szumnie zapowiadany przed laty jako prawdziwy zabójca serii Grand Theft Auto, został ostatecznie oficjalnie okrzyknięty najgorzej ocenianą grą w 2025 roku. Co więcej gra doczekała się właśnie gigantycznej obniżki ceny. Twórcy w akcie absolutnej desperacji próbują w ten sposób ratować gasnące resztki zainteresowania swoim tytułem.
Katastrofa wokół studia Build A Rocket Boy i ich niesławnego dzieła zdaje się nie mieć końca.
W momencie ubiegłorocznej premiery ten rzekomo ambitny projekt wyceniony był jak pełnoprawna, wysokobudżetowa produkcja kategorii AAA. Niestety, wręcz fatalny stan techniczny, wszechobecne błędy i archaiczna rozgrywka sprawiły, że gracze oraz recenzenci na całym świecie dosłownie zmieszali ten tytuł z błotem.
Teraz, kilkanaście miesięcy po tamtej historycznej klęsce, wydawca zdecydował się na drastyczne cięcie kosztów zakupu, zrzucając standardową cenę o ponad połowę - grę można obecnie nabyć za 149 zł właściwie na każdej platformie. To wyraźny i bardzo bolesny sygnał rynkowy, sugerujący, że regularna sprzedaż zatrzymała się niemal całkowicie.
Step into the role of world-class assassin, Julia Black: two targets, one deadly deal, and a city on the brink.
— MindsEye (@MindsEyeGame) April 28, 2026
Update your game and play BLACKLISTED now, powered by ARCADIA. pic.twitter.com/4mRBDaTrI5
Były producent GTA, Leslie Benzies, nie składa jednak broni. Wraz z nowym otwarciem gracze otrzymują Blacklisted - premierową misję fabularną z nową bohaterką, inspirowaną klimatem szpiegowskim. Do tego dochodzą świeże narzędzia dla twórców, pozwalające projektować własne wyścigi i aktywności w świecie gry. Współzałożyciel studia, Mark Gerhard, przekonuje, że to najlepszy moment, aby dać MindsEye szansę, wskazując na rok ulepszeń i bardziej przystępną cenę.
Niemniej ten rozpaczliwy ruch zbiega się w czasie z potężnymi problemami wizerunkowymi i prawnymi samego dewelopera. Przypomnijmy, że szefostwo stojące za MindsEye boryka się obecnie z oskarżeniami o masowe zwolnienia setek pracowników oraz bardzo głośnym pozwem o potajemne instalowanie oprogramowania szpiegującego na prywatnych komputerach swojej ekipy.
Drastyczna obniżka ceny wydaje się więc ostatnią desperacką deską ratunku, aby wygenerować jakikolwiek pozytywny ruch i odzyskać ułamek zainwestowanych środków. Biorąc jednak pod uwagę fatalną reputację tego tytułu, trudno uwierzyć, aby nawet najatrakcyjniejsza promocja zdołała do niego przekonać.