Potężna postać ukryta w serialu Marvela. Twórca Daredevila ujawnia potężny sekret
Najnowszy odcinek serialu Daredevil: Born Again przyniósł widzom potężną niespodziankę, która wywołała lawinę internetowych spekulacji. Główny twórca produkcji, showrunner Dario Scardapane, postanowił oficjalnie odnieść się do telewizyjnego debiutu kluczowej dla komiksowego uniwersum Marvela postaci.
Fani od dawna czekali na powrót uwielbianej Jessiki Jones, co twórcy wielokrotnie sugerowali w zapowiedziach. Okazało się jednak, że znana bohaterka nie pojawiła się na ekranie sama. Uwaga na spoilery!
Widzowie poznali również małą Danielle - jej córkę. I choć w telewizyjnej ekranizacji nowa postać jest na razie zaledwie uroczym maluchem, miłośnicy komiksów doskonale wiedzą, jak wielki potencjał drzemie w tym imieniu. W oryginalnym pierwowzorze Danielle to postać wyjątkowa, która w jednej z wizji przyszłości wyrasta na prawowitą następczynię tytułu Kapitana Ameryki.
Co więcej, dziewczyna dziedziczy po swoich superbohaterskich rodzicach imponujące moce, jak nadludzką siłę matki oraz całkowicie kuloodporną skórę, którą szczycił się Luke Cage. Samo imię dziewczynki nie jest tu przypadkowe, stanowiąc bezpośredni hołd dla wielkiego przyjaciela tej superbohaterskiej rodziny - Danny'ego Randa, szerzej znanego fanom jako Iron Fist.
Na obecnym etapie tożsamość ojca uroczej Danielle nie została w serialu formalnie potwierdzona, jednak główny showrunner nie pozostawił fanom większych złudzeń. W szczerym wywiadzie dla portalu Nexus Point News, Scardapane z uśmiechem zasugerował, że w tym konkretnym przypadku ojcostwo jest „raczej dość oczywiste”. Podkreślił jednocześnie, że niespodziewane wprowadzenie dziewczynki do serialowej fabuły to bardzo przemyślany zabieg. Ma on stanowić ważny element systematycznie rozrastającego się, ulicznego świata w ramach MCU.
Na koniec Scardapane w tajemniczym tonie dodał, że nie chce psuć widzom zabawy, ale wiele fanowskich teorii okazało się bardzo trafnych.