Ta telenowela nigdy się nie skończy. Pracownicy pozwali studio założone przez twórcę serii GTA
Studio Build A Rocket Boy, założone przez weterana serii GTA Lesliego Benziesa, znalazło się w samym środku skandalu prawnego, który nie ma nic wspólnego z grą MindsEye.
Związek zawodowy IWGB, reprezentujący pracowników studia, złożył pozew przeciwko firmie, oskarżając jej kierownictwo o rażące naruszenie prywatności oraz przepisów o ochronie danych. Zarzuty dotyczą potajemnego zainstalowania oprogramowania szpiegowskiego Teramind na komputerach personelu, co miało odbywać się bez wiedzy i zgody osób zatrudnionych.
Oprogramowanie to pozwalało kadrze zarządzającej na niezwykle inwazyjny monitoring, obejmujący śledzenie każdego uderzenia w klawisze oraz rejestrowanie zachowań na ekranie. Współprezes firmy, Mark Gerhard, tłumaczył wcześniej, że system wprowadzono jedynie w celu okresowej poprawy bezpieczeństwa przez zespół IT, dodając, że osobiście „nienawidzi” konieczności nadzorowania pracowników.
Jednak według przedstawicieli związku, działania te drastycznie wykraczały poza troskę o bezpieczeństwo, naruszając podstawową godność osobistą pracowników - zwłaszcza tych pracujących zdalnie, którzy bez swojej wiedzy byli nagrywani we własnych domach.
Choć pod wpływem skargi złożonej przez czterdziestu pracowników system Teramind został ostatecznie usunięty w marcu, atmosfera w studiu pozostaje napięta. Chris Wilson, jeden z głównych animatorów, opisał kulturę pracy w Build A Rocket Boy jako jedną z najgorszych w swojej dwudziestoletniej karierze, wskazując na wszechobecną tajemniczość i obsesyjne mikrozarządzanie.
Według niego takie podejście deweloperów wynika z głębokiego braku zaufania do własnych ludzi, co zamiast sprzyjać produkcji gier wideo, tworzy klimat strachu i niepewności, który może negatywnie odbić się na finałowej jakości ich projektów.