Graczy nie obchodzą błędy na PS5. Starfield sprzedaje się niesamowicie
Gwiezdna podróż Bethesdy na konsolach Sony rozpoczęła się od prawdziwego trzęsienia ziemi na listach przebojów. Mimo że premiera Starfield na PlayStation 5 miała miejsce w otoczeniu wielu innych portów z ekosystemu Xboxa, tytułowi udało się błyskawicznie wskoczyć na sam szczyt tygodniowego rankingu sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.
Jak donosi Mat Piscatella, dyrektor wykonawczy w firmie analitycznej Circana, tydzień kończący się 11 kwietnia 2026 roku należał bezsprzecznie do kosmicznej odysei Todda Howarda. To symboliczny moment dla produkcji, która na pierwszej pozycji zestawień nie gościła od czasu swojego pierwotnego debiutu w 2023 roku.
Sukces ten nie jest dziełem przypadku ani wyłącznie zasługą „efektu nowości” na nowej platformie. Premiera wersji na PS5 została precyzyjnie zaplanowana tak, by zbiec się w czasie z publikacją dużej darmowej aktualizacji Free Lanes oraz debiutem fabularnego rozszerzenia Terran Armada.
Nowa zawartość skutecznie zmotywowała graczy do zakupów, oferując znacznie bogatsze doświadczenie niż to, które pamiętamy z premiery na PC i Xboxie. Warto przypomnieć, że pierwotnie entuzjazm wokół gry dość szybko wygasł z powodu mieszanych opinii społeczności, jednak debiut u konkurencji wyraźnie tchnął w tę markę drugie życie i pozwolił jej odzyskać rynkowy wigor.
Co ciekawe, nowi użytkownicy zdają się całkowicie ignorować techniczne turbulencje, które towarzyszyły premierze. Choć port na PS5 jest powszechnie chwalony za wysoką jakość wykonania i dopieszczenie oprawy, nie ustrzegł się on typowych dla gier Bethesdy problemów - gracze wciąż raportują błędy oraz sporadyczne wychodzenie gry do systemu (crashe). Studio zapewniło jednak, że intensywnie pracuje nad łatkami.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Starfield.