Gracze zwyciężyli! Inicjatywa Stop Killing Games w Parlamencie Europejskim, a jako przykład podano Concord

Gry
426V
Concord
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:42
PS5 XSX|S NS2 PC

Sprawa ochrony gier wideo jako dóbr kultury i własności konsumenckiej weszła na salony - i to te brukselskie.

Ross Scott, lider głośnego ruchu Stop Killing Games, wystąpił przed Parlamentem Europejskim, by walczyć o wprowadzenie przepisów uniemożliwiających wydawcom bezkarne „uśmiercanie” gier. Scott posłużył się trafną analogią do rynku wydawniczego: o ile wydawca książki nie może wejść do naszego domu i odebrać nam zakupionego egzemplarza, o tyle w świecie cyfrowym firmy robią to regularnie, wyłączając serwery i czyniąc produkt całkowicie niegrywalnym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najbardziej jaskrawym przykładem tej patologii stał się Concord - sfinansowany przez Sony hero-shooter, który zapisał się na kartach historii jako jedna z najkosztowniejszych porażek w branży. Gra, której budżet szacuje się na astronomiczne 370 milionów euro, została wyłączona zaledwie dwa tygodnie po premierze.

Mimo że gracze otrzymali zwroty pieniędzy, Concord stał się symbolem problemu: ogromny projekt zniknął z dnia na dzień, stając się bezużytecznym śmieciem nawet dla posiadaczy kopii fizycznych. Scott zauważył, że tak potężna inwestycja nie posiadała żadnego „planu na koniec życia”, co z perspektywy archiwizacji i praw konsumenta jest niedopuszczalne.

Podczas przesłuchania Scott merytorycznie odniósł się do argumentów lobbystów, którzy próbują przekonać ustawodawców, że utrzymanie gry przy życiu po wyłączeniu serwerów jest zbyt drogie. Ruch Stop Killing Games stawia sprawę jasno:

  • Nie ma oczekiwania wieczystego wsparcia: Deweloperzy nie muszą wiecznie opłacać administratorów ani serwerów.
  • Możliwość wyłączenia mikro-usług: Po zakończeniu wsparcia można wygasić systemy anty-cheat, zarządzanie kontami czy administrację.
  • Pozostawienie grywalnego trzonu: Celem jest, by po oficjalnym „pogrzebie” gracze wciąż mieli dostęp do podstawowej wersji gry (np. przez serwery społecznościowe lub tryb offline).

Debata w Parlamencie Europejskim to ogromny krok naprzód w walce o cyfrową własność. Scott podkreślił, że dla ruchu akceptowalne byłoby nawet zakończenie wsparcia dzień po premierze - pod warunkiem, że wydawca nie niszczy przy tym trwale zakupionego przez klienta oprogramowania.

Źródło: TheGamer

Komentarze (8)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper