Pragmata to kolejny cud na Nintendo Switch 2? Test potwierdza pewne problemy
Capcom kontynuuje bieg i dostarcza kolejną mocną grę. Pragmata trafia nie tylko na konsole Sony i Microsoftu oraz PC, ale także na Nintendo Switcha 2, a najnowszy test pokazuje, że fani Nintendo mogą szykować się do dobrej zabawy.
Materiał przygotowany przez Digital Foundry dokładnie sprawdza możliwości tej wersji i trzeba przyznać jedno – to bardzo ambitny port. Gra została wyraźnie „przycięta”, by działać na słabszym sprzęcie, ale zachowuje swój ogólny klimat i styl wizualny. Widać jednak spore różnice względem PS5: uproszczone oświetlenie, brak ambient occlusion, słabsze cienie czy mniej szczegółowe modele i tekstury. Zniknęły też bardziej zaawansowane efekty, jak realistyczne włosy, które zastąpiono prostszymi rozwiązaniami.
Jednocześnie Nintendo ma tu jeden duży atut. Switch 2 korzysta z technologii DLSS, dzięki której obraz - mimo niskiej rozdzielczości wewnętrznej (około 540p w trybie stacjonarnym) - potrafi wyglądać zaskakująco dobrze. W niektórych scenach prezentuje się nawet czyściej niż tryb wydajności na PS5. To pokazuje, jak dużo daje nowoczesne skalowanie obrazu w tego typu produkcjach.
Największym problemem okazuje się jednak wydajność. Capcom postawił na odblokowany framerate, przez co gra działa bardzo nierówno - często w przedziale 30-40 klatek, a tylko w spokojniejszych momentach zbliża się do 60 fps. W trybie przenośnym jest jeszcze gorzej: rozdzielczość spada nawet do około 360p, a płynność częściej oscyluje w okolicach 30 fps.
Ostatecznie mamy więc bardzo ciekawy przypadek. Pragmata na Nintendo Switchu 2 to imponujący technologicznie port, który pokazuje możliwości sprzętu i DLSS, ale jednocześnie cierpi przez niestabilną wydajność.
Sprawdźcie również ciekawe porównanie ze Steam Deckiem: