"Kiedyś to było science fiction, dzisiaj są to realia" - kolejny świetny szczegół o Metro 2039 od twórcy
Dmitrij Głuchowski, ojciec uniwersum Metro, postanowił mocno uderzyć w sentymentalne i refleksyjne tony przed dzisiejszą, wielką prezentacją Metro 2039.
Pisarz przyznał, że historia, którą przygotował dla nowej gry studia 4A Games, od dawna kiełkowała w jego głowie, jednak musiała „poczekać”, aż otaczający nas świat zacznie przypominać jej mroczne ramy. Według Głuchowskiego to, co kiedyś uznawaliśm6y za czystą dystopię lub literaturę science-fiction, dziś staje się bolesnym odbiciem aktualnych wydarzeń, z którymi może utożsamić się każdy z nas.
Słowa autora nabierają szczególnego znaczenia w kontekście ostatnich lat - inwazji na Ukrainę, przymusowej relokacji deweloperów z 4A Games na Maltę oraz osobistych problemów prawnych Głuchowskiego, który w swojej ojczyźnie został skazany za antywojenne poglądy.
Twórca sugeruje, że granica między fikcyjnym tunelem metra a prawdziwym schronem niemal całkowicie się zatarła. Dzięki temu nadchodząca gra ma przestać być jedynie rozrywką w postapokaliptycznym sztafażu, a stać się głosem w sprawie kondycji współczesnego człowieka i tragedii wojny.
Wypowiedzi te idealnie uzupełniają wcześniejsze zapewnienia pisarza o tym, że Metro 2039 będzie „najmroczniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek widzieliśmy”. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o brak światła w tunelach czy przerażające mutanty, ale o ciężar gatunkowy scenariusza.
Studio 4A Games wielokrotnie podkreślało, że traumatyczne doświadczenia ich pracowników bezpośrednio wpłynęły na kształt produkcji, czyniąc z niej projekt głęboko osobisty i bezkompromisowy w swoim antywojennym przekazie.
The story of Metro 2039 is one that I long wanted to tell, but it had to wait for the reality to catch up. So now it doesn’t seem to be a dystopia or science-fiction any more. Now it is relevant to everyone.
— Дмитрий Глуховский (@glukhovsky) April 16, 2026
Gra zostanie zaprezentowana dzisiaj o godzinie 19:00 czasu polskiego.