Rockstar Games jednak nie zapewni tego wyczekiwanego odświeżenia? "Nigdy o tym nie słyszałem"
Wydawało się, że powrót Nico Bellica na współczesne platformy to tylko kwestia czasu, zwłaszcza po ubiegłorocznych rewelacjach, które rozgrzały społeczność.
Jednak najnowsze doniesienia od jednego z najbardziej szanowanych informatorów w branży mogą skutecznie ostudzić entuzjazm fanów czekających na odświeżoną wersję Grand Theft Auto IV. NateTheHate, bo o nim mowa, po raz kolejny kategorycznie stwierdził, że mimo swoich szerokich kontaktów w Take-Two i Rockstarze, nigdy nie słyszał o żadnych pracach nad portem czy remasterem przygód w Liberty City.
Sprawa jest o tyle intrygująca, że stoi w jawnej sprzeczności z informacjami, które w maju 2025 roku przekazał inny znany insider, Tex2. Wtedy to branżę obiegła wieść, że Rockstar zażądał zamknięcia fanowskiego projektu „Liberty City Preservation Project” właśnie dlatego, by przygotować grunt pod oficjalne odświeżenie gry.
Choć NateTheHate już w październiku zeszłego roku podchodził do tych rewelacji sceptycznie, jego wczorajsza wypowiedź -krótka i stanowcza - brzmi niemal jak wyrok wydany przez jego źródła blisko powiązane z wydawcą.
Oczywiście w świecie gamingu „brak informacji” nie zawsze oznacza „brak projektu”. Historia zna przypadki tytułów, które powstawały w tak głębokiej tajemnicy, że nawet najlepsi insiderzy dowiadywali się o nich dopiero w dniu oficjalnej prezentacji.Z racji tego, że Rockstar Games dobrze ukrywa swoje projekty, prawda może być inna, a zaskoczony finalnie może zostać nawet sam NateTheHate2 (który potwierdzał jednak istnieje portu Red Dead Redemption 2 na PS5 i XSX|S).
Niemniej jednak, gdy tak wiarygodna postać jak Nate powtarza swoje zaprzeczenie po raz kolejny, szanse na to, że w najbliższym czasie zobaczymy odświeżone Liberty City, znacząco maleją.