Interstellar mogło wyglądać inaczej. Steven Spielberg był pierwszym reżyserem
To jedna z największych ciekawostek w historii kina sci-fi. Okazuje się, że „Interstellar” mogło wyglądać zupełnie inaczej, bo przez długi czas nad filmem pracował sam Steven Spielberg zanim oddał projekt Christopherowi Nolanowi.
Steven Spielberg ujawnił, że był zaangażowany w powstanie „Interstellar” przez około rok, zanim ostatecznie zrezygnował z reżyserii filmu.
Reżyser przyznał, że projekt bardzo go wciągnął. Spędzał czas z naukowcami i rozwijał koncepcję filmu, a nawet zatrudnił Jonathana Nolana do napisania pierwszych wersji scenariusza. Mimo to coś „nie zaskoczyło”. Steven Spielberg uznał, że wizja nie układa się tak, jak powinna, i zdecydował się odejść z projektu.
Kluczowy moment nastąpił tuż po jego rezygnacji. Jak sam wspomina, Christopher Nolan niemal natychmiast przejął film, co jak się okazało było strzałem w dziesiątkę. Co ciekawe, Spielberg nie ma żadnych wątpliwości co do tej decyzji. Wprost przyznał, że „Interstellar” był znacznie lepszym filmem w rękach Nolana niż byłby w jego własnych.
To rzadki przypadek w Hollywood, gdzie jeden z największych reżyserów w historii otwarcie mówi, że ktoś inny lepiej poradził sobie z projektem, który sam rozwijał.
Sam film, który trafił do kin w 2014 roku, stał się ogromnym sukcesem i zarobił setki milionów dolarów zdobywając przy tym Oscara, a dziś uznawany jest za jedno z najważniejszych dzieł science fiction XXI wieku. „Interstellar” to film, który mógł powstać w zupełnie innej wersji, ale decyzja Stevena Spielberga sprawiła, że stał się tym, czym jest dziś.