Ten element zrobi ogromną robotę w Silent Hill Townfall. Można zamknąć oczy i się rozmarzyć
Twórcy nadchodzącego Silent Hill: Townfall coraz śmielej dzielą się informacjami na temat swojego projektu, który ma zadebiutować na konsoli PlayStation 5 w 2026 roku.
Studio Screen Burn oficjalnie ogłosiło, że za sferę muzyczną gry odpowiada Anthony Scott Burns, znany szerzej jako Pilotpriest. Do sieci trafił już pierwszy utwór zatytułowany „Home”, któremu w materiale wideo towarzyszą nastrojowe ujęcia St. Amelia - szkockiej osady, w której osadzono akcję nowej odsłony serii.
Warstwa audio zapowiada się wyjątkowo solidnie, ponieważ do zespołu dołączył również Byron Bullock. To specjalista od projektowania dźwięku, który wcześniej pracował przy niezwykle klimatycznym Alien Isolation, co daje nadzieję na najwyższy poziom budowania napięcia ciszą i niepokojącymi odgłosami otoczenia.
Współpraca między twórcami przebiega ponoć niezwykle naturalnie - Burns podkreśla, że większość decyzji artystycznych zapada instynktownie, a ich wspólnym celem jest stworzenie dzieła emocjonalnie szczerego i przerażającego.
Kompozytor nie kryje ekscytacji, nazywając pracę nad tą ścieżką dźwiękową jednym z najważniejszych momentów w swojej karierze. Dzięki dużej swobodzie twórczej, jaką otrzymał od studia, muzyka w Townfall ma być odważnym eksperymentem, który jednocześnie pozostaje wierny duchowi całej marki. Soundtrack ma za zadanie podkreślić osobistą tragedię głównego bohatera, Simona Ordella, który powraca do St. Amelia, by rozliczyć się z przeszłością, odkrywając przy tym mroczne sekrety łączące go z tym miejscem.
Silent Hill: Townfall wyrasta na jeden z najciekawszych projektów w kalendarzu wydawniczym na 2026 rok