20 lat doświadczenia, praca przy GTA 5 i RDR 2, a to i tak za mało? Tragiczny rynek pracy w branży gier

Gry
818V
Red Dead Redemption 2
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:13
PS5 XSX|S PC PS4 XONE STADIA

Rynek pracy w branży gier wideo przechodzi obecnie drastyczne załamanie, które boleśnie uderza nawet w najbardziej utytułowanych weteranów. Po ogromnym boomie z czasów pandemii, kiedy studia masowo rekrutowały i ogłaszały ambitne projekty, nadeszła fala brutalnych cięć i masowych zwolnień.

Symbolem tych trudnych czasów stał się Rob Carr, były inżynier dźwięku w Rockstar Games. Choć ma on w swoim dorobku pracę nad takimi legendami jak Grand Theft Auto 5, obie części Red Dead Redemption czy L.A. Noire, przyznaje z goryczą, że jego imponujące, dwudziestoletnie doświadczenie przestało być „przepustką” do nowej posady.

Dalsza część tekstu pod wideo

Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że Carr nie jest odosobnionym przypadkiem. Jak sam zauważa, w kolejce po każde wolne stanowisko stoi obecnie kilkudziesięciu innych specjalistów z identycznym stażem i równie głośnymi tytułami w portfolio. Jeszcze pięć lat temu bycie współtwórcą sukcesu GTA 5 gwarantowało niemal natychmiastowe zatrudnienie, dziś jednak rynek jest przesycony tysiącami utalentowanych ludzi, którzy stracili pracę w wyniku restrukturyzacji w takich firmach jak Epic Games, Eidos Montreal czy Polyarc.

To brutalna lekcja pokory dla całej branży - staż pracy, który dawniej budował autorytet, dziś staje się tylko jednym z wielu niemal identycznych zgłoszeń na biurku rekrutera. Ten pesymistyczny trend pokazuje, że nikt w świecie gamedevu nie może czuć się w pełni bezpieczny. Masowe zamykanie studiów i cięcia budżetowe sprawiły, że podaż talentów drastycznie przewyższa liczbę dostępnych etatów.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Red Dead Redemption 2.

Źródło: Gamingbolt

Komentarze (26)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper