ARC Raiders mogło być tak epickie jak Star Wars? Tak, ale brakuje jednego elementu
Twórcy „ARC Raiders” mają ambitne pomysły na przyszłość gry - w tym widowiskowe sceny inspirowane legendarną bitwą na Hoth z „Gwiezdnych wojen”.
Problem w tym, że… technologia jeszcze nie nadąża za ich wizją.
Podczas rozmów na GDC 2026 deweloperzy ze studia Embark zdradzili, że chcieliby wprowadzić do „ARC Raiders” bardziej zaawansowane mechaniki walki z maszynami. Jednym z pomysłów są spektakularne akcje polegające na przewracaniu ogromnych robotów przy pomocy lin lub pułapek, podobnie jak w słynnej scenie z planety Hoth w „Star Wars”.
Problemem okazuje się jednak technologia a konkretnie fizyka lin. Twórcy przyznają, że obecne rozwiązania nie pozwalają jeszcze na stabilne i realistyczne odwzorowanie takich interakcji w grze. Jak sami mówią, „mogliby to zrobić, gdyby mieli lepszą fizykę lin”.
To pokazuje szerszy problem w produkcji gier. Z jednej strony zespoły deweloperskie chcą przesuwać granice technologii i wprowadzać nowe mechaniki, z drugiej projektanci muszą trzymać się realiów produkcji, budżetu i stabilności rozgrywki.
„ARC Raiders” to multiplayerowy extraction shooter od Embark Studios, który już teraz stawia na dynamiczne starcia z ogromnymi maszynami w postapokaliptycznym świecie.
Twórcy podkreślają, że takie pomysły nie trafiają do gry od razu - często trafiają na listę „na przyszłość”. Jeśli technologia się rozwinie, niewykluczone, że w kolejnych aktualizacjach zobaczymy bardziej zaawansowane interakcje z przeciwnikami.
Ambicje studia są znacznie większe niż to, co obecnie widzimy na ekranie. A jeśli fizyka nadąży za pomysłami, „ARC Raiders” może stać się jeszcze bardziej widowiskowe niż dziś.