Crimson Desert został gorzej przyjęty niż Dragon Age The Veilguard. Gracze mają dość
Wielkie oczekiwania wobec Crimson Desert zderzyły się z brutalną rzeczywistością platformy Steam. Choć gra była zapowiadana jako najważniejsza premiera 2026 roku zaraz po GTA 6, jej obecne oceny są zaskakująco niskie.
Zaledwie 58,57% recenzji użytkowników jest pozytywnych, co stawia tytuł od Pearl Abyss w znacznie gorszym świetle niż powszechnie krytykowane Dragon Age: The Veilguard, które utrzymuje wynik na poziomie niemal 69%. Ta różnica jest dla twórców wyjątkowo bolesna, ponieważ dzieło BioWare uchodziło w branży za punkt odniesienia dla rynkowych rozczarowań, a tymczasem to nowa koreańska produkcja zbiera obecnie potężne cięgi, co przełożyło się na drastyczny spadek akcji wydawcy o 30%.
Głównym powodem frustracji użytkowników jest fatalne tempo rozgrywki oraz poczucie przeładowania świata zbędną zawartością. Recenzenci na Steamie skarżą się, że Crimson Desert „rozkręca się” dopiero po około wielu godzinach zabawy, co dla wielu graczy jest czasem nieakceptowalnym. Do tego dochodzą kwestie techniczne czy problemy ze sterowaniem oraz niewytłumaczone mechaniki czy niepotrzebnie utrudnione rozwiązania w rozgrywce.
Przy ogromnej skali mapy, której przejście pieszo zajmuje godziny, oraz zapowiadanych 300 godzinach potrzebnych na pełne ukończenie gry, fani czują, że deweloperzy postawili na ilość kosztem jakości. Dodatkowo krytyka dotyka błędów w projektowaniu poziomów, co sprawia, że np. rozwiązywanie zagadek staje się frustrujące zamiast satysfakcjonujące.
Mimo fali krytyki gra nie jest pozbawiona zalet, choć ogromny hype stał się dla niej ostatecznie pułapką. Wizualnie Crimson Desert prezentuje się olśniewająco, a masa unikalnych mechanik i pomysłów teoretycznie powinna zapewniać rozrywkę na lata. Niestety, wyśrubowane do granic możliwości oczekiwania sprawiły, że gracze stali się wyjątkowo surowi wobec niedociągnięć w egzekucji tych idei.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Crimson Desert.