Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 07.12.2015 13:29
Masa szczegółów z Final Fantasy VII Remake - walka zbliżona do Kingdom Hearts i  Dissidia: Final Fantasy
1362V

Masa szczegółów z Final Fantasy VII Remake - walka zbliżona do Kingdom Hearts i Dissidia: Final Fantasy

Square Enix potrafi obudzić. Z samego rana dostaliśmy wiadomość o epizodycznym wydaniu Final Fantasy VII Remake i ta informacja spotkała się z bardzo negatywnym odbiorem społeczności. Studio ma jednak plan, który chce zrealizować, a najnowszy wywiad w Famitsu przedstawia tonę szczegółów o odrestaurowanej siódemce. To nie będzie gra, którą pamiętacie. 

W sobotę gracze radowali się oglądając pierwsze fragmenty z Final Fantasy VII Remake. Twórcy zdecydowali się na pełne odświeżenie produkcji i zmiana względem pierwowzoru może się naprawdę podobać. Niestety, po zaledwie kilkunastu godzinach zaczęły pojawiać się niepokojące informacje – studio postanowiło podzielić grę na kawałki.

To nie koniec dość niespodziewanych informacji, ponieważ reżyser projektu – Tetsuya Nomura – oraz producent – Yoshinori Kitase – udzielili wywiadu redakcji Famitsu, w którym potwierdzili dość istotne szczegóły dotyczące całej produkcji. Deweloperzy nie boją się zmian i zamierzają zmienić produkcję w kilku kluczowych miejscach: 

  • Square Enix dąży do równowagi realizmu ze stylizowaną grafiką. Twórcy nie mogą pozwolić sobie na zbyt wielki realizm, ponieważ w tej sytuacji gracze mogliby nie rozpoznać ulubionych bohaterów. Natomiast modele z Final Fantasy VII: Advent Children są zbyt przestarzałe, by móc je wykorzystywać w dzisiejszych czasach, więc autorzy musieli postarać się o odpowiedni balans podczas przygotowania modeli bohaterów.
  • Wszystkie fragmenty, które widzimy podczas opublikowanego materiału działają na silniku z gry. Nawet w przypadku skoku Clouda z pociągu jesteśmy świadkami płynnego przejścia z filmiku do rozgrywki.
  • System walki nie będzie miał wiele wspólnego z tym z Final Fantasy VII: Crysis Core. Starcia będą zbliżone do tych z Kingdom Hearts oraz Dissidia: Final Fantasy (wersja Arcade), ale nadal znajdą się w tym elemencie znaczące zmiany.
  • Autorzy przygotowując walki dążą do tempa starć z Dissidia: Final Fantasy, ale chcą dodać do rywalizacji pewne elementy strategiczne. Gracze nie będą po prostu klikać jednego guzika. Właśnie z tego powodu Square Enix zebrało twórców, którzy pracowali przy Dissidia i Kingdom Hearts.
  • W grze pojawią się wskaźniki ATB oraz limitu, choć będą działać inaczej niż w pierwowzorze. Nie będziemy czekać na załadowanie się całego ATB, by móc zaatakować, ale nowy system będzie zintegrowany z rozgrywką. Warto przy tym zaznaczyć, że w ostatecznej wersji pozycji nazwa ATB może zostać zmieniona.
  • Podczas rozgrywki będziemy mieć dostęp do trzech bohaterów i będziemy mogli się przełączać pomiędzy herosami w każdym momencie. Oczywiście nie będzie takie potrzeby i chętni będą stale kontrolować Clouda.
  • Zaprezentowany podczas PlayStation Experience fragment rozgrywki mamy traktować jako punkt wyjścia – twórcy zamierzają wypolerować każdy element.
  • Kitase nie chce by remake działał wyłącznie na nostalgię, ale zamierza zaoferować coś więcej i tymi elementami zainteresować fanów oryginału.
  • Na zakończenie Nomura wspomniał, że pierwsze opinie fanów są pozytywne, więc deweloperzy mogą teraz w spokoju pracować nad tytułem. 

Co Wy na to? 

Tagi: Final Fantasy VII Remake playstation 4 square enix