Ubisoft robi brutalne czystki. Legendarne studio już nigdy nie będzie takie samo przez falę zwolnień
Ubisoft przechodzi obecnie spore przemiany. Niestety, z ich powodu ucierpiało zasłużone studio.
Ubisoft w ostatnim czasie z uśmiechem na ustach stara się wejść w nową erę zapoczątkowaną przez inwestycję Tencenta we francuską korporację i utworzenie nowej spółki skupionej na rozwoju najważniejszych marek. Jednak o ile na papierze plany wydają się ambitne, o czym mogą się obecnie przekonywać fani marki Assassin's Creed, tak w rzeczywistości obecna sytuacja nie jest w stu procentach kolorowa.
Na początku roku pojawiały się doniesienia o częstych zwolnieniach w Ubisofcie. Do tej pory miały one miejsce trzy razy, po których wydawało się, że przykre dla pracowników fale się uspokoiły. Niestety, tylko na jakiś czas.
Serwis Insider Gaming dowiedział się, że decydenci zdecydowali się zwolnić 105 pracowników Red Storm Entertainment i całkowicie wstrzymać rozwój gier w studiu, które w tym roku będzie obchodzić 30-lecie działalności. Jednak w tej całej sytuacji jest jeden pozytyw.
Firma założona przez legendarnego Toma Clancy'ego będzie wciąż funkcjonować i pełnić funkcję wsparcia dla IT oraz osób zajmujących się rozwojem silnika Snowdrop, na którym powstała seria Tom Clancy's The Division, Avatar: Frontiers of Pandora czy Star Wars Outlaws. Warto również przypomnieć, że ostatnią grą studia było Assassin's Creed Nexus VR, które ukazało się w 2023 roku i okazało się sporym rozczarowaniem dla wydawcy, a kolejna produkcja, jaką miało być Tom Clancy's The Division Heartland, została anulowana w 2024 roku.