Final Fantasy 13 Remaster powstaje? Square Enix znów drażni graczy
Trylogia Final Fantasy 13 to bez wątpienia jeden z najbardziej polaryzujących rozdziałów w historii legendarnej marki.
Kiedyś ostro krytykowana za liniowość (słynne „korytarze”), dziś zyskała ogromne grono oddanych fanów, którzy z sentymentem wspominają losy Lightning.
Japoński wydawca od dłuższego czasu prowadzi w mediach społecznościowych specyficzną grę. Oficjalne profile serii regularnie publikują grafiki, ciekawostki i wspominki dotyczące Final Fantasy 13 - często z naciskiem na 13. dzień miesiąca. Dla wygłodniałych fanów każdy taki wpis to potencjalna „kryptozapowiedź” wyczekiwanego od lat, współczesnego remastera całej trylogii. Kiedy jednak kolejne miesiące mijają bez oficjalnych ogłoszeń, w komentarzach wybucha zrozumiała frustracja.
Final Fantasy XIII Remaster please! 👀🙏🏽✨ https://t.co/SmQxv7ji6R
— Genki✨ (@Genki_JPN) March 13, 2026
How many letters in focus?? 5 = ff13 is getting a ps5 port guys https://t.co/HIFCAfZJVd
— lia (@girllmateria) March 13, 2026
Dlaczego nowa wersja jest tak desperacko potrzebna? Odpowiedź kryje się w dostępności. Jeśli grasz na konsolach Xbox Series X/S, dzięki wybitnej wstecznej kompatybilności Microsoftu możesz cieszyć się grami z serii FF13 w podbitej rozdzielczości i z ulepszoną płynnością. Jeśli jednak twoją główną platformą jest PlayStation 5, nie zagrasz w nie w ogóle (jesteś skazany na odkurzenie starego PS3). Z kolei posiadacze komputerów PC od lat muszą męczyć się z niezwykle niedopracowanymi, awaryjnymi portami na Steamie.
Wypuszczenie pełnoprawnego, zoptymalizowanego remastera wydaje się wręcz biznesową koniecznością dla Square Enix, które słynie z odświeżania znacznie starszych i bardziej niszowych tytułów. Część fanów wciąż ma nadzieję, że cykliczne posty w social mediach to faktycznie zaplanowana kampania, a oficjalna zapowiedź może nadejść w maju 2026 roku - dokładnie w 20. rocznicę pamiętnego, pierwszego ujawnienia gry na targach E3.