Animowany „Avatar Aang: The Last Airbender” zadebiutuje w sieci. Koniec prac nad hitem
Fani kultowego „Avatara” mają powody do radości, ale i ogromnego rozczarowania. Prace nad pełnometrażowym filmem animowanym „Avatar Aang: The Last Airbender” zostały właśnie oficjalnie zakończone, lecz twórcy potwierdzili kontrowersyjną decyzję Paramount.
Reżyserka animacji, Lauren Montgomery, opublikowała w sieci słodko-gorzkie podsumowanie. Twórczyni ogłosiła, że po czterech latach ciężkiej pracy odbył się zamknięty pokaz gotowego filmu. Niestety, zamiast kinowego debiutu, obraz trafi wyłącznie do streamingu.
Decyzja o anulowaniu premiery na wielkim ekranie wywołała spore poruszenie. Montgomery skrytykowała ten ruch, obawiając się, że fani uznają to za sygnał o słabej jakości projektu. Zapewniła, że dzieło prezentuje się niesamowicie i zasługuje na kinowe seanse.
Animowany sequel zabierze nas w czasy, gdy Aang i jego słynna drużyna są już dorosłymi ludźmi. Fabuła skupi się na starożytnym zagrożeniu, mogącym zniszczyć kulturę Magów Powietrza. W obsadzie głosowej usłyszymy m.in. Erica Nama, Dave'a Bautistę i Stevena Yeuna.
Gotowa produkcja wchodzi teraz w stan długiego zawieszenia. Oficjalny debiut na platformie Paramount+ zaplanowano dopiero na 9 października tego roku. Miłośnikom uniwersum pozostaje wierzyć, że doskonała jakość zrekompensuje im brak kinowych emocji.