Gracze nienawidzili BioWare już kilkanaście lat temu. Firma zawsze miała pod górkę

Gry
180V
mass effect
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 12:04
PS5 XSX|S PC PS4 XONE

Historia branży gier zna wiele spektakularnych upadków, ale mało co dorównuje „osiągnięciu” Electronic Arts, które w latach 2012 i 2013 zostało dwukrotnie uznane za Najgorszą Firmę w Ameryce.

Peter Moore, były dyrektor generalny giganta (pod którego skrzydłami znajdowało się wtedy BioWare), po 14 latach wciąż nie może uwierzyć, że gracze byli w stanie „wyklikać” im ten niechlubny tytuł w plebiscycie serwisu The Consumerist.

Dalsza część tekstu pod wideo

Moore z nutką ironii zauważa, że EA wygrało wtedy z takimi „zawodnikami” jak BP (odpowiedzialne za gigantyczny wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej) czy Bank of America (który przyczynił się do światowego kryzysu finansowego).

Dlaczego gracze aż tak nienawidzili EA?

Powodów było mnóstwo, ale to właśnie produkcje BioWare stały w samym centrum cyklonu. Peter Moore w rozmowie z The Game Business wspomina, że głównym zapalnikiem był finał Mass Effect 3. Choć Moore myli stopień głównego bohatera, nazywając go „pułkownikiem” (przypominamy: Shepard to Komandor!), dobrze oddaje skalę wściekłości fanów.

Śmierć protagonisty i - zdaniem wielu - rozczarowujące zakończenie trylogii sprawiły, że gracze ruszyli do ankiet, by ukarać wydawcę. To był jednak dopiero wierzchołek góry lodowej:

  • Afera SimCity: Katastrofalny start gry wymagającej stałego połączenia z internetem.
  • Ucieczka ze Steam: Przeniesienie gier do własnej aplikacji Origin.
  • Mikropłatności: Coraz agresywniejsze wprowadzanie mechanik free-to-play do pełnopłatnych tytułów.

Co ciekawe, Moore wspomina, że część krytyki uderzającej w firmę miała podłoże światopoglądowe. EA było wówczas atakowane m.in. za wprowadzanie wątków LGBT do swoich gier (w czym BioWare było pionierem). Były szef EA przyznał, że w tej kwestii firma nie zamierzała ustępować - jeśli walka o równość miała czynić ich „najgorszymi”, przyjmowali to z dumą.

Moore próbował wtedy ratować wizerunek korporacji, osobiście dyskutując z graczami na Twitterze, co sam określa jako próbę „uczłowieczenia twarzy EA”, choć dla wielu fanów była to po prostu walka z wiatrakami.

Ostatecznie EA przetrwało ten okres, a Moore, mimo że wciąż czuje żal za tamte ankiety, podkreśla, że setki milionów ludzi grających w ich tytuły są ważniejsze niż internetowe plebiscyty. Warto jednak zauważyć, że BP i Bank of America, mimo niszczenia ekosystemów i gospodarek, po prostu nie miały tak zmobilizowanej i emocjonalnie zaangażowanej „bazy użytkowników” jak BioWare.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Mass Effect: Edycja Legendarna.

Źródło: GamesRadar

Komentarze (3)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper