Drugie DLC do Cyberpunk 2077 mogłoby rozwalić nam głowę. Przygoda na Księżycu
Choć Cyberpunk 2077 otrzymał tylko jedno duże rozszerzenie, sukces Widma Wolności do dziś budzi pytania o to, co mogło przynieść drugie, ostatecznie porzucone DLC.
Igor Sarzyński, dyrektor kreatywny powstającego sequela gry, odniósł się ostatnio do tych spekulacji na platformie Bluesky. Zapytany przez fana, czy skasowane dodatki - w tym krążący w plotkach projekt osadzony na Księżycu - miały szansę przebić jakością historię Songbird i Reeda, Sarzyński odpowiedział wymijająco, porównując cykl produkcyjny do sezonów serialu. Według niego ocena, czy „kolejny sezon” byłby lepszy, zależy od zbyt wielu zmiennych, by udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Jednym z najbardziej intrygujących wątków poruszonych w dyskusji była kwestia relacji z kluczowymi postaciami. Fani od dawna zastanawiali się, czy w planowanych rozszerzeniach doczekalibyśmy się nowych opcji romansowych, a konkretnie możliwości nawiązania bliższej relacji z Songbird. Odpowiedź Sarzyńskiego była krótka, ale wymowna:
„Staramy się nigdy nie stąpać dwa razy tą samą ścieżką”.
Choć nie jest to oficjalne potwierdzenie, dodany do wypowiedzi wymowny uśmiech sugeruje, że deweloperzy faktycznie rozważali inne podejście do tej postaci niż to, które zobaczyliśmy w Phantom Liberty.
Wypowiedzi te rzucają nowe światło na proces twórczy w CD Projekt Red i pokazują, jak ewoluowała wizja gry po trudnej premierze. Mimo że Widmo Wolności cieszy się „bardzo pozytywnymi” opiniami na Steam, studio zdecydowało się zamknąć ten rozdział i skupić wszystkie siły na projekcie Orion.
Filozofia „unikania tych samych ścieżek” ma być teraz fundamentem przy tworzeniu kontynuacji, co daje nadzieję na to, że sequel nie tylko powtórzy sukces pierwszej części, ale zaoferuje graczom zupełnie nowe, jeszcze głębsze doświadczenia w mrocznym świecie przyszłości.
Obecnie wszystkie oczy zwrócone są na Boston, gdzie powstaje nowa odsłona serii.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Cyberpunk 2077: Widmo wolności.