Ghostface jest potężniejszy niż kiedykolwiek. Krzyk 7 już przeszedł do historii

Mat. sponsorowany
339V
Krzyk 7 Ghostface coming
Grzegorz Cyga | Dzisiaj, 21:15

Ghostface i Sidney Prescott mają lata świetności już dawno za sobą? Nic z tych rzeczy. Krzyk 7 notuje historyczny debiut.

Jeszcze przed końcem pierwszego weekendu wiadomo, z jakiego poziomu wystartował Krzyk 7. Okazuje się, że kontrowersje i niskie noty od recenzentów nie zniechęciły miłośników kina i fanów serii, by wybrać się na premierowe pokazy. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Paramount i Spyglass Media mają naprawdę solidny powód, by być zadowolonym z premiery siódmej części 30-letniej serii. Według pierwszych raportów box office, film zaliczył znakomity start. Jak dotąd, produkcja zapewniła 97,2 milionów dolarów na całym świecie, przy czym większość, bo aż 64,1 mln pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Tym samym mamy do czynienia nie tylko z przebiciem oczekiwań i najlepszym jak dotąd debiutem w tym roku, ale przede wszystkim z największym otwarciem w historii franczyzy, która już zarobiła miliard dolarów. Dlatego prezes Spyglass Media, Gary Barber nie omieszkał już podzielić się swoim entuzjastycznym komentarzem, który przekazała redakcja Variety. 

Ten historyczny, bijący rekordy kasowe serii filmowej film jest świadectwem trwałego dziedzictwa stworzonego 30 lat temu przez naszego reżysera Kevina Williamsona, na czele z niezrównaną Neve Campbell, wschodzącą gwiazdą Isabel May, nieustającą wierną Courteney Cox i całą obsadą. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni widzom na całym świecie, którzy z entuzjazmem pojawili się w kinach, gotowi na kolejne ekscytujące doświadczenie z Ghostface'em.

Dyrektor ds. globalnego marketingu i dystrybucji w Paramount Pictures, Josh Goldstine również zabrał głos. Przedstawiciel wytwórni nie ukrywa przekonania, że to zasługa kampanii marketingowej podkreślającej 30. urodziny pierwszej części i obecności Neve Campbell w obsadzie, która powróciła do serii po krótkiej przerwie i po raz pierwszy od 2011 roku jej postać gra rolę główną. 

To nie lada wyzwanie wypromować siódmy film z serii. Skupiliśmy się na wywołaniu nostalgii. To 30. rocznica „Krzyku” i mamy z powrotem Neve. Skoncentrowaliśmy promocję na tym poczuciu przeznaczenia i na tym, że „wszystko do tego doprowadziło”. 

*****************

REKLAMA: Seria „Krzyk” od zawsze była rozmową z widzem — o horrorze, o regułach gatunku i o tym, co dzieje się, gdy zaczynamy je znać zbyt dobrze. „Krzyk 7” wraca do tej gry, proponując nowy rozdział i nową perspektywę, która najlepiej wybrzmiewa na dużym ekranie.

To film dla tych, którzy pamiętają poprzednie części, ale nie oczekują prostych powtórek. Świadomy swojej historii, a jednocześnie gotowy ją podważyć. Seans, który warto zobaczyć wcześnie — zanim dyskusje i spoilery przejmą narrację.

I uwaga, po raz pierwszy będziecie mogli obejrzeć Ghostface’a w formacie IMAX! Premiera już w ten weekend – nie czekaj, kup bilet

Źródło: Variety

Komentarze (11)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper