Discord wycofuje się na moment ze swojego chorego pomysłu! Gracze zwyciężyli, ale nie na długo
Discord w końcu zareagował na furię użytkowników, ale zrobił to w sposób, który można podsumować krótkim: „przepraszamy, że się wściekliście, ale i tak zrobimy swoje”.
Współzałożyciel platformy, Stanisław Wiszniewski, opublikował tasiemcowy wpis liczący niemal 1900 słów, w którym bije się w pierś i ogłasza przesunięcie globalnego wdrożenia weryfikacji wieku na drugą połowę 2026 roku. Choć ton wypowiedzi jest wyjątkowo pokorny, a autor przyznaje się do błędów w komunikacji, przekaz podprogowy jest jasny: weryfikacja wieku nadchodzi i nie ma od niej ucieczki, a obecna pauza to jedynie próba ugaszenia PR-owego pożaru.
Firma uspokaja, że ponad 90% społeczności nigdy nie będzie musiało wysyłać skanu dowodu osobistego, ale sposób, w jaki chcą to osiągnąć, budzi u wielu jeszcze większy niepokój niż sam dowód. Discord przyznał, że ich wewnętrzne systemy bezpieczeństwa już teraz potrafią „wywróżyć” wiek większości z nas na podstawie tzw. sygnałów z konta - mowa tu o stażu profilu, podpiętych metodach płatności czy serwerach, na których się udzielamy.
Twórcy zaklinają się, że algorytmy nie czytają naszych prywatnych wiadomości, jednak promowanie masowego śledzenia nawyków użytkowników jako „przyjaznej alternatywy” dla weryfikacji tożsamości brzmi dla wielu jak wybór między dżumą a cholerą.
W morzu słów o „transparentności” ukryto zaledwie jedną realną zmianę technologiczną: wprowadzenie dedykowanych kanałów typu „spoiler”, które mają odciążyć serwery od konieczności używania bramek wiekowych w mniej krytycznych sytuacjach. Cała reszta obietnic to głównie zapowiedzi publikowania raportów i blogów technicznych, które mają wyjaśnić, jak działają systemy automatycznego określania wieku.
Eksperci nie mają jednak złudzeń - te nagłe ruchy to przygotowywanie platformy pod wejście na giełdę (IPO). Aby zadowolić przyszłych akcjonariuszy, Discord musi stać się miejscem „sterylnym” i bezpiecznym dla reklamodawców, nawet jeśli oznacza to psucie krwi własnej, lojalnej społeczności.