Apple szykuje wariant "Deep Red" dla iPhone'a 18 Pro. Kolor ma powtórzyć sprzedażowy fenomen z Chin
Najnowsze przecieki ze środowiska Apple wskazują na wyraźną i bardzo świadomą zmianę w polityce wydawniczej firmy. Po spektakularnym sukcesie modelu iPhone 17 Pro w odcieniu Cosmic Orange, który znacząco napędził sprzedaż w kluczowych regionach azjatyckich, producent zamierza pójść za ciosem. Jak donosi Mark Gurman z agencji Bloomberg, nadchodzące flagowce z linii iPhone 18 Pro oraz Pro Max najprawdopodobniej zadebiutują w głębokim, niemal bordowym odcieniu czerwieni, roboczo określanym jako "Deep Red".
Taka decyzja ma mocne i mierzalne podstawy biznesowe. Poprzednia, krzykliwa wersja kolorystyczna okazała się prawdziwym fenomenem rynkowym w Chinach, gdzie tamtejsi konsumenci natychmiast ochrzcili ją mianem "pomarańczy Hermèsa". Silne nawiązanie do luksusowej francuskiej marki, w połączeniu z pozytywnymi konotacjami kulturowymi, sprawiło, że sprzęt zyskał status pożądanego dobra luksusowego. Według analityków, to właśnie ten, z pozoru błahy detal wizualny, wygenerował potężny, 38-procentowy wzrost sprzedaży sprzętu Apple w Państwie Środka podczas ostatniego kwartału ubiegłego roku.
Wprowadzenie wariantu opartego na głębokiej czerwieni to przemyślana próba powielenia tego matematycznego schematu. W kulturze dalekowschodniej, zwłaszcza w Chinach i Indiach, czerwień to barwa niezwykle pomyślna, kojarzona bezpośrednio z dobrobytem, życiowym sukcesem i witalnością. Wcześniejsze, branżowe pogłoski sugerowały wprawdzie, że projektanci testują również odcienie fioletu oraz kawowego brązu, jednak Gurman uważa obecnie, że były to po prostu wczesne, eksperymentalne wariacje na temat burgunda, z których ostatecznie wyklaruje się jeden, flagowy projekt.
Also in Power On: Apple eyes red for the iPhone 18 Pro and Pro Max, the next color on the chart after the popular Cosmic Orange. The foldable iPhone, on the other hand, will likely come in black and white. https://t.co/hu6pgI4eSZ
— Mark Gurman (@markgurman) February 22, 2026
Co ciekawe, korporacja obiera całkowicie odwrotną drogę w przypadku swojego debiutanckiego, składanego smartfona, określanego w kuluarach jako iPhone Fold. Pierwsze elastyczne urządzenie w ofercie firmy ma stawiać na absolutny minimalizm i powściągliwość. Informatorzy spodziewają się tu wyłącznie utylitarnych barw, ograniczonych do ciemnej szarości, klasycznej czerni, bieli oraz jasnego srebra. Taki pragmatyzm wynika z ostrożności - zawężenie palety to oczywista optymalizacja kosztów i chęć uniknięcia niepotrzebnych komplikacji produkcyjnych przy wdrażaniu zupełnie nowego formatu obudowy.