Twórca Final Fantasy 7 Remake broni Game-Key Card. I ma mocne argumenty
Kontrowersyjny format Game-Key Card na Nintendo Switch 2, czyli fizyczny kartridż pełniący wyłącznie rolę kodu aktywacyjnego do obowiązkowego pobrania gry, budzi wśród graczy spory niesmak.
Naoki Hamaguchi, twórca Final Fantasy 7 Remake, po raz kolejny stanął w jego obronie, tym razem z konkretnymi argumentami technicznymi, których trudno nie wziąć pod uwagę.
Final Fantasy VII Remake na konsolę Nintendo Switch 2 w tradycyjnej, w pełni fizycznej formie jest technicznie i ekonomicznie niemożliwe. Powód jest prozaiczny - pojemność.
Dane kompletnego FF7 Remake zwyczajnie nie zmieściłyby się na dostępnych kartridżach. Game-Key Card, wymuszając instalację na wewnętrznym nośniku z prędkościami bliskimi standardowi SSD lub UFS, rozwiązuje oba problemy jednocześnie.
Hamaguchi przyznaje wprost, że rozumie frustrację graczy i nie oczekuje, że wszyscy zaakceptują to rozwiązanie. Podkreśla jednak, że bez Game-Key Card’ów Square Enix po prostu nie byłoby w stanie wydać FF7 Remake na konsoli Nintendo - tak jak nie mogło tego zrobić przez lata na poprzednich generacjach sprzętu. Format ten, paradoksalnie, otworzył drzwi, które wcześniej były zamknięte.