Wiedźmin Remake musi zmienić jedną kluczową rzecz. Były twórca pokłada spore nadzieje w Fool's Theory
Wiedźmin Remake to jeden z najbardziej oczekiwanych tytułów przez polskich graczy. Chociaż odtwarzanie kultowych gier nie jest już rzeczą braną przez fanów w ciemno, nie da się zaprzeczyć temu, że pewne aspekty wymagają odświeżenia. Jednak jeden z twórców oryginału posunął się o krok dalej i wskazał element, który powinien ulec zmianie.
Wiedźmin Remake to powstające odnowienie gry, która blisko 20 lat temu zaprezentowała szerokiej publice studio CD Projekt RED. Jednak za projekt nie odpowiada oryginalna ekipa, a Fool's Theory – zespół, w którym nie brakuje byłych twórców drugiej i trzeciej odsłony przygód Geralta z Rivii. Chociaż gra wciąż nie doczekała się większej prezentacji, nadzieje wobec niej są spore. Wśród osób jest były scenarzysta produkcji z 2007 roku, Artur Ganszyniec.
Deweloper, który opuścił CD Projekt RED, gdy Wiedźmin 2: Zabójcy Królów znajdował się w preprodukcji, niedawno skończył trwające pół roku przechodzenie pierwszej gry na streamie. Gdy na ekranie pokazała się statyczna sekwencja, która przechodzi później w animację zapowiadającą kontynuację, Ganszyniec przyznał, że pierwsza część, która nie daje jasnej odpowiedzi co do przyszłości Wiedźmina to zakończenie, z którym twórcy chcieli zostawić graczy.
Jednakże pod koniec prac jeden z członków zarządu, prawdopodobnie Michał Kiciński uznał, że finał gry musi być w pełni animowany. Tak też się stało i powstała scena, która pierwotnie była zupełnie inną historią, a finalnie okazała się wstępem do drugiej części Wiedźmina, który również nadającym grze bardziej politycznego charakteru.
Scenariusz do tej animacji powstał bez większego zaangażowania zespołu odpowiedzialnego za fabułę. Dlatego nie zwracaliśmy na to uwagi i uważam, że to był błąd.
Ta animacja opowiada inną historię niż obrazki widoczne na końcu, ponieważ Geralt wciąż jest w Wyzimie i jest głęboko uwikłany w polityczną intrygę, bo ktoś próbuje zabić Foltesta. I jest tam ktoś, kto jak zobaczycie jest Wiedźminem. Wkrótce potem stało się jasne, że kolejna gra będzie musiała kontynuować tę historię i opowiedzieć o wiedźminach, którzy z jakiegoś powodu zabijają królów.
Dlatego drugi Wiedźmin jest bardzo polityczny i nie ma w nim miejsca na eksplorowanie Geralta, jego rodziny, historii i tym podobnych rzeczy, a zespół otrzymał szansę powrotu do tego w Wiedźminie 3.
Co ciekawe, to nie jedyna rzecz, która wymaga sprostowania w remake'u. Główny twórca fabuły w Wiedźminie zdradził też, że Fool's Theory może również zmienić przedstawienie tego, czym jest Dziki Gon, gdyż wówczas nie miały to być "elfy w zbrojach", a omen śmierci. Aczkolwiek Ganszyniec wierzy w zespół i ma nadzieję, że Wiedźmin 1 Remake będzie naprawdę dobrą grą. Jednak na poznanie efektów prac studia i ewentualnych zmian trzeba będzie jeszcze zaczekać, gdyż według ostatnich doniesień, Fool's Theory ma pomagać przy produkcji wyczekiwanej czwartej części serii.