Metal Gear Solid jako FPS? Hideo Kojima i Vince Zampella mieli świetny pomysł na nowe IP
Hideo Kojima, wizjoner odpowiedzialny za Death Stranding, ujawnił, że w przeszłości prowadził rozmowy z Vincem Zampella na temat stworzenia gry FPS osadzonej w uniwersum Metal Gear Solid.
Świat gier wideo pełen jest niezrealizowanych projektów, ale ten konkretny brzmi jak spełnienie marzeń każdego fana akcji.
Hideo Kojima wspomina, że Zampella (ojciec sukcesu Call of Duty i Titanfalla) był dla niego wsparciem w trudnym momencie odejścia z Konami. To właśnie wtedy, podczas prywatnych rozmów, panowie zaczęli fantazjować o połączeniu dwóch światów - skomplikowanej, szpiegowskiej narracji Kojimy z perfekcyjną mechaniką strzelania, z której słynęły gry Zampelli. Choć projekt nigdy nie wyszedł poza dyskusję, sama wizja Metal Gear Solid z modelem strzelania na poziomie Apex Legends rozpala wyobraźnię.
Dla branży to fascynujące „co by było, gdyby". Połączenie japońskiego dziwactwa z zachodnią dynamiką mogłoby dać początek zupełnie nowemu podgatunkowi. Zamiast tego, Kojima założył własne studio, a Zampella kontynuował budowanie imperium shooterów. Mimo że ich drogi zawodowe się rozeszły, wzajemny szacunek pozostał.
Wspomnienie to jest pięknym świadectwem przyjaźni w gamedevie. Dwóch gigantów, reprezentujących zupełnie inną filozofię projektowania, potrafiło znaleźć wspólny język i marzyć o czymś, co wykracza poza ich strefę komfortu. Choć FPS-a z Solid Snake'iem od twórców CoD-a nigdy nie dostaniemy, ta anegdota pozostanie dowodem na to, że granice kreatywności wyznacza tylko czas i okoliczności.