James Van Der Beek nie żyje. Aktor miał zaledwie 48 lat

Filmy/seriale
2070V
James Van Der Beek
AlbertWokulski | Dzisiaj, 21:07

Gwiazda kina lat 90. nie powróci już w chwale w kolejnych projektach. James Van Der Beek zmarł mając zaledwie 48 lat.

James Van Der Beek, czyli Dawson z „Jeziora marzeń”, nie żyje. Aktor zmarł w wieku zaledwie 48 lat - informacja została już potwierdzona w amerykańskich mediach.  

Dalsza część tekstu pod wideo

Van Der Beek był twarzą popkultury przełomu lat 90. i 2000. Dla całego pokolenia na zawsze pozostanie Dawsonem Leerym z serialu „Jezioro marzeń”, a kinomani kojarzą go także z „Varsity Blues”, gdzie zagrał Jonathana „Moxa” Moxona - jedną z ról, które idealnie przykleiły mu łatkę gwiazdora tamtej epoki.  

W ostatnim czasie aktor otwarcie mówił o walce z nowotworem jelita grubego - o chorobie poinformował publicznie pod koniec 2024 roku.  

Po „Jeziorze marzeń” nie zniknął z branży: pojawiał się w filmach, serialach i projektach gościnnych, a z czasem potrafił też świetnie bawić się własnym wizerunkiem. To był ten typ aktora, który umiał wrócić w idealnym momencie i pokazać się widzom z zupełnie innej strony - raz nostalgicznie, raz z przymrużeniem oka.

James Van Der Beek pojawił się także w między innymi: „Współczesna rodzina”, „Jak poznałem waszą matkę”, „Nie zadzieraj z zołzą spod 23”, „CSI: Cyber”, „Straszny film” czy też „Jay i Cichy Bob kontratakują”.

Źródło: consequence

Komentarze (12)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper