Gry na PS5 w promocji! 2707 produkcji w lepszych cenach
Sony zachęca szeroką publikę do kolejnej promocji. Na PlayStation Store wystartowała następna specjalna oferta dla użytkowników PS5 i PS4.
Na PlayStation Store od zeszłego tygodnia trwa promocja „Wybór krytyków” – w tym zestawieniu Sony podsuwa graczom głośne tytuły z ostatnich miesięcy, które zebrały mocne opinie i łatwo wpadły na radary szerokiej publiki. Jeśli ktoś polował na „pewniaki”, to właśnie tam najłatwiej było zacząć.
Problem w tym, że PlayStation nie zwalnia z ofertami i dorzuca kolejną akcję, tym razem celując w mniejsze gry. W PlayStation Store wystartowała promocja PlayStation Indies, czyli wyprzedaż, w której zamiast samych blockbusterów dostajemy masę „kompaktowych” perełek - często krótszych, bardziej pomysłowych i zwyczajnie tańszych już na starcie.
Warto też podkreślić, że w PlayStation Indies mówimy o ogromnej liczbie pozycji (łącznie 2707 produktów w lepszych cenach), a do tego nie są to wyłącznie pełne gry. W zestawieniu pojawiają się również dodatki i różne rozszerzenia, więc łatwo upolować coś „na dopchnięcie” biblioteki albo wrócić do tytułu, który czekał na odpowiedni moment.
Wybrane gry w promocji PlayStation Indies:
- No Man's Sky - 87,60 zł,
- Contraband Police - 93,80 zł,
- PowerWash Simulator 2 - 96,90 zł,
- Visage - 95,40 zł,
- Nine Sols - 65,50 zł,
- Vampire Survivors - 15 zł,
- Balatro - 62,10 zł,
- Brotato - 15,75 zł,
- The Last Faith - 59,95 zł,
- Mandragora: Whispers of the Witch Tree - 101,40 zł,
- V Rising - 125,30 zł,
- Jotunnslayer: Hordes of Hel - 66,75 zł,
- Sea of Stars - 95,40 zł,
- Sword of the Sea - 96,90 zł,
- SIGNALIS - 62,30 zł,
- As Dusk Falls - 44,22 zł,
- Rustler - 12,90 zł,
- Mortal Shell: Enhanced Edition - 12,90 zł,
- The Riftbreaker - 51,60 zł,
- Jusant - 51,30 zł.
Jak widać, tym razem Sony stawia na mniejsze pozycje, ale to wcale nie oznacza słabszej oferty. Wręcz przeciwnie: w takich wyprzedażach najłatwiej odkryć gry, o których nie krzyczą billboardy, a które później zostają w głowie na długo... i nagle okazuje się, że „indyk” zrobił większe wrażenie niż niejeden hit za pełną cenę.