Nie ufasz AI? DuckDuckGo rzuca wyzwanie Google i oferuje bezpieczną alternatywę
DuckDuckGo, firma która zbudowała swoją markę na sprzeciwie wobec śledzenia użytkowników, robi kolejny krok w rozwoju swojej platformy sztucznej inteligencji.
Do usługi Duck.ai właśnie trafiła funkcja rozmów głosowych w czasie rzeczywistym. Co ją wyróżnia na tle Siri czy Asystenta Google? Obietnica, że to, co powiesz, nie zostanie wykorzystane przeciwko tobie - ani do trenowania algorytmów.
Nowa funkcja łączy użytkownika z modelem OpenAI, ale robi to przez specjalne, szyfrowane łącze przekaźnikowe. W praktyce oznacza to, że DuckDuckGo nie ma technicznej możliwości odsłuchania rozmowy. Z kolei OpenAI, mimo że przetwarza dźwięk na tekst i generuje odpowiedź, jest ograniczone rygorystycznymi umowami - nagrania są przetwarzane „ulotnie” i nie są archiwizowane po zakończeniu sesji.
Firma zachowuje się jednak transparentnie i w dokumentacji umieściła ważne zastrzeżenie. DuckDuckGo przypomina, że „głos jest unikalny dla użytkownika” i działa jak identyfikator biometryczny. Choć platforma nie próbuje identyfikować rozmówców, sama natura danych głosowych niesie ze sobą teoretyczne ryzyko. Warto jednak pamiętać, że funkcja jest całkowicie opcjonalna (model opt-in) i wymaga ręcznego włączenia w ustawieniach oraz nadania uprawnień do mikrofonu.