Nowy prezes Remedy zniszczy twórców Alan Wake i Max Payne? Gracze zwiastują czarne chmury
Remedy Entertainment, studio dotychczas kojarzone z niemal „artystycznym” podejściem do gier wideo, ogłosiło wczoraj nazwisko nowego dyrektora generalnego, co wywołało prawdziwe trzęsienie ziemi w sieci.
Stery w firmie przejął Jean-Charles Gaudechon. Choć na papierze to doświadczony menedżer, jego CV brzmi dla fanów Alana Wake’a czy Maxa Payne’a jak najgorszy koszmar. Gaudechon to weteran Electronic Arts (EA) oraz CCP Games, a co najbardziej niepokojące - ostatnio zarządzał platformami zajmującymi się zakładami sportowymi. Dla graczy ceniących głębokie historie single-player to jasny sygnał: nadchodzi era agresywnej monetyzacji.
Społeczność zareagowała na te doniesienia z rzadko spotykanym pesymizmem, nazywając nowego prezesa „zwiastunem ciemności”. Obawy dotyczą przede wszystkim utraty unikalnej tożsamości studia. Remedy zawsze stawiało na narrację i klimat, ale przeszłość Gaudechona w EA (kojarzonym z lootboxami) oraz w branży hazardowej sugeruje drastyczną zmianę kursu.
W sieci już teraz krążą złośliwe komentarze o „przepustkach sezonowych w Alan Wake 3” czy nowej nazwie dla kultowego detektywa: „Max Pay-to-Win”. Fani obawiają się, że zamiast mrocznych jezior, wkrótce dostaniemy mroczne systemy mikropłatności.
„Nie mianuje się kogoś takiego prezesem, jeśli nie planuje się drastycznych zmian w modelu biznesowym. To nie jezioro, to Season Pass” – grzmią internauci na forach.
Co to może oznaczać dla nadchodzących projektów?
Wielu graczy liczy na to, że projekty będące w zaawansowanej fazie produkcji, takie jak Control 2 czy remaki Maxa Payne’a 1 & 2, zdołają uniknąć „dotyku” nowego szefa. Istnieje jednak realne ryzyko, że do gotowych już konceptów zostaną doklejone mechaniki znane z gier-usług:
- Codzienne nagrody za logowanie,
- Battle Passy z kosmetycznymi dodatkami,
- Waluty premium i systemy zachęcające do wydawania pieniędzy.
Jeśli Remedy faktycznie porzuci swoją artystyczną duszę na rzecz tabel w Excelu i mechanik hazardowych, może to być koniec pewnej ery w gamingu.