Marzec pod znakiem Apple? iPhone 17e, MacBooki z M5 i nowa Siri już na horyzoncie
Wygląda na to, że Apple kończy zimowy sen i szykuje zmasowaną ofensywę produktową. Według najnowszych informacji płynących z łańcucha dostaw oraz raportów Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe tygodnie przyniosą premiery w trzech kluczowych kategoriach. Na tapet trafia budżetowy iPhone 17e, nowa generacja profesjonalnych MacBooków oraz długo wyczekiwana, inteligentna Siri.
Mark Gurman w swoim newsletterze "Power On" określa premierę modelu iPhone 17e mianem "nieuchronnej". Pokrywa się to z plotkami od producentów akcesoriów, którzy wskazują na czwartek, 19 lutego, jako potencjalny dzień debiutu (prawdopodobnie w formie informacji prasowej).
Najtańszy smartfon w ofercie Apple ma wreszcie zerwać z przeszłością, porzucając wysłużonego wcięcia w ekranie na rzecz dynamicznej wyspy. Tym samym język stylistyczny całej linii iPhone'ów zostanie ujednolicony. Sercem urządzenia będzie układ A19, oferujący wydajność o 5-10% wyższą niż poprzednik (A18). Na pokładzie znajdzie się również autorski modem z serii C1, 48-megapikselowy aparat główny oraz magnetyczne ładowanie bezprzewodowe.
Jest jednak łyżka dziegciu w tej beczce miodu. Wszystko wskazuje na to, że Apple pozostanie przy 6,1-calowym ekranie OLED LTPS z odświeżaniem na poziomie 60 Hz. Taka specyfikacja w telefonie za około 599 dolarów może budzić uzasadnione kontrowersje. Na osłodę producent może jednak zaoferować 256 GB pamięci w podstawowej wersji. Kolejną nowością mają być odświeżone laptopy MacBook Pro, wyposażone w układy M5 Pro oraz M5 Max. Ich premiera jest ściśle powiązana z cyklem wydawniczym systemu macOS 26.3 i spodziewana jest w pierwszym tygodniu marca.
Sygnałem zwiastującym nadejście nowego sprzętu są pustoszejące magazyny. Dostępność obecnych modeli z serii M4 u zewnętrznych sprzedawców jest bardzo niska, co w strategii Apple zazwyczaj oznacza przygotowanie miejsca na półkach dla nowej generacji. Ostatnim, ale być może najważniejszym elementem układanki, jest system iOS 26.4. Pierwsza wersja beta ma trafić do deweloperów w tygodniu rozpoczynającym się 23 lutego. Aktualizacja ta ma przynieść rewolucję w działaniu asystenta głosowego.
Zmodernizowana Siri ma być napędzana przez specjalnie dostosowany model Google Gemini. Dzięki temu asystent zyska świadomość ekranową (rozumienie tego, co wyświetla się na wyświetlaczu) oraz zdolność do wykonywania złożonych akcji wewnątrz aplikacji w oparciu o kontekst osobisty użytkownika. Apple planuje wykorzystać gigantyczny model AI o parametrach 1,2 biliona, działający w prywatnej chmurze, do obsługi najbardziej skomplikowanych zadań, podczas gdy prostsze operacje będą przetwarzane bezpośrednio na urządzeniu. Wygląda na to, że szykuje się bardzo intensywny rok dla fanów produktów z nadgryzionym jabłuszkiem.