Kryzys zaufania w Ubisofcie. Po spotkaniu deweloperów jest gorzej niż było
Wczorajsze wewnętrzne spotkanie typu "Town Hall" w Ubisofcie, które miało na celu odbudowanie zaufania pracowników do kierownictwa, zakończyło się - według licznych relacji - spektakularną porażką.
Jak podaje Insider Gaming, zamiast uspokojenia nastrojów, sesja pytań i odpowiedzi (Q&A) wywołała jeszcze większą falę frustracji i złości. O skali napięcia wewnątrz firmy najlepiej świadczy fakt, że do systemu wpłynęło ponad 300 pytań, a najbardziej palące kwestie zyskały po 700–800 głosów poparcia, co kilkukrotnie przebija statystyki z poprzednich lat.
Największym punktem zapalnym pozostaje obowiązkowy powrót do biur na 5 dni w tygodniu. Prezes Yves Guillemot bronił tej decyzji, argumentując, że praca stacjonarna sprzyja „efektywności i innowacji”, jednak kierownictwo nie przedstawiło żadnych konkretnych danych potwierdzających tę tezę.
Przedstawiciele studia powoływali się jedynie na fakt, że podobne kroki podjęły inne firmy, jak Rockstar czy Activision Blizzard. Pracownicy czują się oszukani, zwłaszcza że prośby o kompromis w postaci 4-dniowego tygodnia pracy w biurze zostały kategorycznie odrzucone, a szczegóły dotyczące ewentualnej elastyczności mają zostać podane dopiero w lipcu.
Kluczowe punkty ze spotkania w Ubisofcie:
- Redukcja zatrudnienia: CFO Frederik Duguet przyznał, że w marcu 2026 roku liczba pracowników będzie „znacznie niższa” niż we wrześniu ubiegłego roku. Choć nie potwierdził plotek o zwolnieniu ponad 2000 osób, zapowiedział dalszą „celowaną restrukturyzację”.
- Sprzedaż działów: Po raz pierwszy głośno powiedziano o możliwości sprzedaży nierentownych „Creative Houses” (nowych struktur twórczych). Choć nie jest to plan priorytetowy, firma bierze pod uwagę zastrzyk gotówki od zewnętrznych partnerów, jeśli dany oddział nie zacznie przynosić zysków.
- Błędy w komunikacji: Władze przyznały, że błędem było dowiadywanie się pracowników o zmianach z mediów. Obiecano, że w przyszłości informacje prasowe będą wysyłane wewnętrznie w tym samym czasie, co do inwestorów.
Atmosfera po spotkaniu jest ciężka. Anonimowe relacje pracowników opisują Town Hall jako „kurs mistrzowski z unikania odpowiedzi”. Szefostwo, zamiast konkretów, serwowało dyplomatyczne formułki, co tylko pogłębiło poczucie niepewności co do przyszłości giganta.
Przypomnijmy, że Ubisoft anulował też grę z serii Assassin's Creed.