Half-Life 3 w chaosie? Twórca Postala i Left 4 Dead opowiada o Valve
Rok 2026 w świecie gamingu stoi pod znakiem jednego pytania: czy Gordon Freeman wreszcie wróci? Najnowsze dane z tzw. dataminingu sugerują, że legendarne Half-Life 3 jest już na ukończeniu, a niektórzy fani spodziewają się premiery jeszcze w tym roku.
Oliwy do ognia dolał znany insider „Gabe Follower”, według którego Valve zaczęło już przesuwać część deweloperów z zespołu Half-Life’a do innych zadań. W świecie korporacji zazwyczaj oznacza to jedno - główne prace nad kodem dobiegły końca i czas na nowe wyzwania.
Do tych doniesień z właściwym sobie sarkazmem odniósł się jednak Chet Faliszek, były scenarzysta Valve, który pracował przy takich hitach jak Portal czy Left 4 Dead. Faliszek wyśmiał wizję sielankowego rozpływania się zespołu na finiszu prac. Zakpił, że najwyraźniej plotki te muszą być prawdą, bo "przecież pod koniec projektu nigdy nie ma gorączkowej walki z czasem, łataniu błędów i przygotowywania patcha zerowego dnia, a wszyscy po prostu wychodzą wcześniej do domu i relaksują się nad jeziorem".
Mimo że Valve oficjalnie stara się unikać tzw. crunchu (morderczych nadgodzin), Faliszek przypomina, że końcówka produkcji to w rzeczywistości chaos, a nie moment na redukcję personelu. Jeśli ludzie rzeczywiście są przesuwani do innych działów, może to oznaczać, że albo projekt jest w zupełnie innej fazie, albo... w ogóle nie jest tym, czym myślimy. Deweloperzy rzadko opuszczają statek tuż przed jego wpłynięciem do portu, zwłaszcza przy projekcie o takiej skali.
Zamiast więc szykować miejsce na dysku, warto wziąć poprawkę na to, że dane z kodu mogą dotyczyć innego projektu lub wczesnych testów silnika Source 3. Faliszek, jako weteran branży, ufa bardziej doświadczeniu niż internetowym rewelacjom. Chociaż wszyscy chcielibyśmy, aby HL3 było gotowe, sarkastyczna uwaga scenarzysty sugeruje, że droga do premiery może być jeszcze wyboista.