Nie pomógł nawet Geoff Keighley. Highguard już wypadł ze sprzedażowego top 400
Strzelanka Highguard miała być sukcesem. W marketing gry włączył się nawet sam Geoff Keighley, organizator gali The Game Awards. Nic z tego jednak nie wyszło.
Jeszcze niedawno zachwycony nową grą Geoff Keighley zapewniał nas, że gdy zagramy w Highguard, to od razu przekonamy się do tego sieciowego shootera (entuzjazm dziennikarza był tak wielki, że Keighley tłumaczył się później z tego, że nie jest zaangażowany finansowo w projekt). Na nic się jednak zdał ten marketing. Highguard już nie tyle tonie, co zaczyna szorować po dnie.
Obecnie wyniki mikrotransakcji związanych z Highguard są bardzo słabe. Nowa gra zleciała na 455 miejsce w rankingu bestsellerów Steam. Projekt generuje obecnie niższe przychody od znacznie starszych tytułów, takich jak Dragon Age: The Veilguard (pozycja 451) czy strzelanek indie w stylu Escape from Duckov (miejsce 411).
Fatalnie wyglądają też wyniki frekwencyjne tej gry free-to-play na Steam. Liczba graczy spadła w niecałe dwa tygodnie z poziomu prawie 100 tysięcy osób bawiących się równocześnie do codziennego piku na Steam wynoszącego zaledwie 5 tysięcy graczy.