Tak miał wyglądać Fallout 3. Odsłona, której nigdy nie było, wraca w nowej formie
Przez lata był jedną z największych legend branży gier. Anulowany ć nigdy nie ujrzał światła dziennego, ale dziś - ponad dwie dekady później - jego duch wraca dzięki ambitnemu fanowskiemu projektowi.
I wygląda na to, że tym razem naprawdę ma szansę zaistnieć.
Van Buren był oryginalnym Falloutem 3 tworzonym przez Black Isle Studios na początku lat 2000. Projekt skasowano w 2003 roku, a marka trafiła później w ręce Bethesdy, która obrała zupełnie inny kierunek. Mimo to w sieci przez lata krążyły dokumenty projektowe, mapy i opisy fabuły, które rozpalały wyobraźnię fanów klasycznych Falloutów.
Na ich podstawie powstaje dziś Fallout: The New West - ogromny mod tworzony na silniku Fallout: New Vegas. Celem zespołu jest możliwie wierne odtworzenie wizji Van Burena - surowego świata, politycznych konfliktów i bardziej mrocznego tonu, który miał definiować „prawdziwego” Fallouta 3.
Projekt nie jest prostą rekonstrukcją. Twórcy muszą adaptować stare pomysły do realiów New Vegas, jednocześnie uzupełniając luki w scenariuszu i mechanikach. Efekt ma być pełnoprawnym doświadczeniem RPG, a nie tylko ciekawostką dla najbardziej zagorzałych fanów serii.
Dla społeczności Fallouta to coś więcej niż tylko mod. To próba ocalenia fragmentu historii gier - alternatywnej przyszłości serii, która nigdy się nie wydarzyła, ale wciąż fascynuje graczy na całym świecie.