Google odkrywa karty. Pixel 10a z datą premiery, ale specyfikacja nie jest zachwycająca

Technologie
177V
Pixel 10a
Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 10:45

Karuzela plotek i domysłów wreszcie się zatrzymała. Po tygodniach spekulacji, czy tańszy smartfon od Google zobaczymy w lutym, czy może dopiero wiosną, firma z Mountain View wyłożyła kawę na ławę. Oficjalne teasery potwierdzają, że Pixel 10a zadebiutuje jeszcze w tym miesiącu. Pytanie tylko, czy przy takiej specyfikacji ktokolwiek poczuje ekscytację.

Zaznaczcie w kalendarzach datę 18 lutego 2026 roku. To właśnie wtedy wystartuje przedsprzedaż najnowszego budżetowca Google, choć na fizyczną dostępność urządzenia w sklepach przyjdzie nam poczekać do 5 marca. Decyzja o tak wczesnej premierze może sugerować chęć szybkiego zagospodarowania średniej półki cenowej, zanim konkurencja wytoczy swoje działa.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jeśli liczyliście na rewolucję pod maską, muszę ostudzić Wasz entuzjazm. Opierając się na informacjach od znanego w branży Evana Blassa oraz certyfikacji sieci Verizon, Pixel 10a jawi się jako zachowawcza ewolucja. Sercem urządzenia ma być układ Tensor G4 - ten sam, który napędzał poprzednią generację (Pixel 9a), choć inżynierowie Google podobno nieco podkręcili jego zegary.

Reszta parametrów to solidny standard, ale bez fajerwerków:

  • Ekran: 6,28 cala, panel AMOLED FHD+ z odświeżaniem do 120 Hz
  • Pamięć: 8 GB RAM i 128 GB miejsca na dane w podstawie
  • Bateria: ogniwo o pojemności 5100 mAh, co przy tym procesorze powinno zapewnić przyzwoity czas pracy

Wizualnie Google konsekwentnie trzyma się swojego kursu, co dla jednych będzie zaletą, a dla innych powodem do narzekań. Otrzymujemy więc grubą ramkę wokół ekranu, plastikowe plecki i charakterystyczną wyspę na aparaty z dwoma obiektywami. To design, który znamy, lubimy (bądź tolerujemy) i który nie udaje produktu premium. Telefon ma być dostępny w kolorach Obsidian, Fog, Lavender oraz Berry, a jego cena w USA ma oscylować wokół 499 dolarów. W przeliczeniu na złotówki, z podatkiem, będzie to nieco ponad 2200 zł. 

Paradoksalnie, największym beneficjentem tej premiery może okazać się... starszy model. Skoro Pixel 10a dzieli tak wiele cech z "dziewiątką", a zmiany są kosmetyczne, spodziewany spadek cen Pixela 9a może uczynić go łakomym kąskiem dla łowców okazji. Google co prawda kusi obietnicą 7-letniego wsparcia aktualizacjami, ale czy to wystarczy, by przekonać klientów do zakupu nowości, która technologicznie stoi w rozkroku między przeszłością, a teraźniejszością? Przekonamy się pod koniec lutego.

Źródło: WCCFTech

Komentarze (1)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper