ChatGPT nie działa? Tysiące zgłoszeń o awarii
Dla wielu pracowników biurowych i programistów wtorek, 3 lutego, zamienił się w dzień przymusowej przerwy.
Jak donosi agencja Reuters, powołując się na dane z serwisu Downdetector, usługa ChatGPT padła ofiarą rozległej awarii, odcinając od dostępu tysiące użytkowników w Stanach Zjednoczonych i Europie. Problemy rozpoczęły się w godzinach porannych czasu amerykańskiego, powodując paraliż w firmach polegających na sztucznej inteligencji.
Raporty użytkowników wskazywały na niemożność zalogowania się do usługi, brak dostępu do historii czatów oraz wszechobecne komunikaty o błędzie „Internal Server Error”. Aplikacja mobilna i strona internetowa przestały odpowiadać, a dla wielu osób, które zintegrowały ChatGPT ze swoim codziennym „workflow”, oznaczało to nagłe wstrzymanie pracy. W mediach społecznościowych zaroiło się od negatywnych komentarzy sfrustrowanych subskrybentów.
Choć OpenAI nie podało oficjalnej przyczyny, analitycy łączą awarię z niedawnym ruchem firmy - udostępnieniem darmowego okresu próbnego dla wersji ChatGPT Plus. Prawdopodobnie napływ ogromnej liczby nowych użytkowników, chcących przetestować model GPT-5 za darmo, przeciążył infrastrukturę, która nie była gotowa na taki skok zapotrzebowania. To klasyczna klęska urodzaju.
Sytuacja ta jest wodą na młyn dla konkurencji. W czasie gdy ChatGPT „leżał”, użytkownicy masowo sprawdzali alternatywy, takie jak Google Gemini czy Claude. Dla OpenAI to sygnał ostrzegawczy - w 2026 roku stabilność jest równie ważna co „inteligencja” modelu. Jeśli firma chce utrzymać pozycję lidera, musi zadbać o to, aby jej „mózg” był dostępny zawsze, gdy jest potrzebny, a nie tylko wtedy, gdy serwery mają gorszy dzień.