Intel wraca do gry o pamięci i zawiera sojusz z SoftBankiem. Czy będzie to genialny ruch w obliczu kryzysu?
Historia lubi zataczać koła, a w branży technologicznej robi to z prędkością wirującej talerzami macierzy RAID. Intel, który lata temu pozbył się działu pamięci NAND na rzecz SK hynix i spektakularnie pogrzebał projekt Optane, teraz postanowił wejść do tej samej rzeki po raz drugi. Tym razem jednak "Niebiescy" nie idą sami - wsparciem ma być potężny kapitał SoftBanku, a celem wykorzystanie globalnego paraliżu na rynku podzespołów.
Pamiętacie czasy, gdy Intel twierdził, że produkcja pamięci to biznes o niskiej marży, niewart zachodu dla innowatora procesorów? No niestety, rynek brutalnie zweryfikował te słowa. Pat Gelsinger i spółka najwyraźniej doszli do wniosku, że w dobie kryzysu podażowego i boomu na AI, ignorowanie tego sektora to jak dobrowolne oddawanie pola walki.
Według najnowszych doniesień, Intel planuje wielki powrót do produkcji pamięci, ale nie zamierza tego robić metodą "kopiuj-wklej" z przeszłości. Firma nawiązuje strategiczne partnerstwo z japońskim holdingiem SoftBank. Układ jest prosty: SoftBank wykłada pieniądze i zaplecze (pamiętajmy, że są właścicielami Arm), a Intel dostarcza moce produkcyjne swoich fabryk, które - nie oszukujmy się - potrzebują teraz wielu zamówień.
Nie chodzi tu jednak o zalewanie rynku tanimi kośćmi DDR4, o które walczą teraz wszyscy. Intel i SoftBank celują w "nowe rozwiązanie". Mowa prawdopodobnie o specjalistycznych pamięciach nowej generacji, dedykowanych pod akceleratory AI, które mają omijać wąskie gardła obecnych architektur. Moment jest idealny, a zarazem cyniczny. Globalny niedobór pamięci sprawił, że Samsung i SK hynix dyktują warunki, a ich linie produkcyjne są zapchane po sufit. Wejście nowego gracza z własnym zapleczem produkcyjnym może być zbawieniem dla rynku - albo kolejną kosztowną przygodą Intela.
Dla "Niebieskich" to właściwa ucieczka. Skoro rynek CPU jest brutalnie atakowany przez AMD i architekturę ARM, dywersyfikacja wydaje się koniecznością. Pytanie tylko, czy "nowe rozwiązanie" Intela okaże się rewolucją na miarę HBM, czy skończy jak zapomniany już Optane - jako ciekawostka, za którą nikt nie chciał płacić. Jedno jest pewne: w obliczu pustych magazynów, rynek przyjmie każdą ilość krzemu z otwartymi ramionami.