Setki wrogów na jednym ekranie. Toxic Commando to będzie wyjątkowa sieczka!
Twórcy Toxic Commando postanowili przygotować graczy na nadciągającą zabawę. Na jednym ekranie pojawią się tysiące wrogów, a gracze będą walczyć z gigantycznymi hordami.
Premiera Toxic Commando odbędzie się już 12 marca, więc twórcy zaczynają mocniej podkręcać tempo i przygotowują graczy na to, co ich czeka. To ma być ten typ kooperacyjnej sieczki, w której nie ma czasu na oddech... jest misja, jest chaos i jest walka o przetrwanie, gdy ekran dosłownie zalewa „mięso armatnie”.
Deweloperzy za sprawą redakcji IGN opublikowali rozbudowane podsumowanie, w którym pokazują kluczowe elementy gry. W Toxic Commando wskoczymy w buty twardzieli wysyłanych na kolejne operacje, gdzie zamiast pojedynczych starć czeka nas walka z gigantycznymi grupami wrogów i kontrolowanym totalnym bałaganem.
Materiał zahacza o założenia fabularne i strukturę misji, ale najważniejszy jest tu jeden temat: system nazwany wymownie „Rój”. To dzięki niemu na jednym ekranie mają pojawiać się setki przeciwników, a w praktyce całe fale, które z każdą sekundą napierają mocniej. Twórcy chwalą się, że opracowali własną technologię pozwalającą uciągnąć taką skalę.
To też produkcja, która powinna trafić do fanów kooperacji, bo za projekt odpowiada Saber Interactive, a ten zespół już wcześniej pokazał, że potrafi robić gry oparte na presji, tempie i walce z tłumem. Jeśli lubicie wspólne „czyszczenie mapy”, planowanie ról i ratowanie siebie nawzajem w ostatniej sekundzie, to powinniście zainteresować się Toxic Commando.
Zanim dojdzie do premiery, zainteresowani będą mogli sprawdzić grę wcześniej, bo demo Toxic Commando trafi 19 lutego na Steam.