Baldur's Gate III "powinien bardziej ważyć słowa". Swen Vincke przyznaje się do błędu
Baldur's Gate III to jedna z tych gier, które w ostatnich latach wywróciły branżę RPG do góry nogami i wyniosły Larian Studios do absolutnej pierwszej ligi. Produkcja stała się nie tylko ogromnym sukcesem sprzedażowym, ale też symbolem tego, jak bardzo gracze wciąż chcą rozbudowanych, ambitnych gier fabularnych. Nic więc dziwnego, że każde publiczne wystąpienie szefa studia, Swena Vincke, jest dziś analizowane niemal tak samo uważnie jak zapowiedzi nowych projektów.
Tym razem Vincke wrócił do tematu krytyki gier po fali kontrowersji wywołanej jego wcześniejszą wypowiedzią. W nowym oświadczeniu przyznał wprost, że powinien „ważyć słowa bardziej ostrożnie”, bo jego intencje zostały źle odebrane. Podkreślił, że widzi ogromną wartość w krytyce, ale uważa, że nie musi ona być raniąca - konstruktywne uwagi mają znacznie większą siłę oddziaływania niż agresywne komentarze, które tylko budują mur między twórcami a społecznością.
Szef Larian zaznaczył, że to właśnie dobrze sformułowana krytyka pomogła ukształtować Baldur’s Gate 3 i uniknąć powtarzania tych samych błędów. W studiu pracuje wielu byłych recenzentów, którzy - jak sam mówi - potrafią wprost powiedzieć, że coś „jest do niczego”, ale robią to w sposób, który pozwala zrozumieć dlaczego. Vincke wspomniał też o latach mierzenia się z ostrymi reakcjami, a nawet groźbami, podkreślając, że dziś skupia się głównie na konstruktywnych opiniach. Cała sytuacja pokazuje, jak cienka jest granica między potrzebną krytyką a zwykłym atakiem, i jak duży wpływ na rozwój gier może mieć ta pierwsza.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Baldur's Gate III.