To prawdziwy przełom dla najgorzej zoptymalizowanej gry AAA 2025 roku
Tak jak pisaliśmy wczoraj, do Monster Hunter Wilds wleciała aktualizacja, która ma stanowić przełom w optymalizacji tej gry. Sprawdźmy, jak to wygląda naprawdę.
Monster Hunter Wilds pojawił się na rynku PC w stanie dalekim od ideału, co szybko przełożyło się na bardzo słabą średnią tytułu na Steam. Obok Borderlands 4 była to najgorzej zoptymalizowana gra AAA 2025 roku.
Sytuacja się jednak zmienia. Capcom wywiązuje się z danego słowa i dalej optymalizuje Monster Hunter Wilds. Już poprzedni patch wniósł wiele dobrego na polu wydajności, a aktualizacja 1.040.03 robi jeszcze lepszą robotę.
Wykazuje to Daniel Owen w swoim najnowszym filmiku. Jak widać poniżej, korzystając z RTX 5060 Ti 8GB zyskujemy 16-20% względem Title Update 3. przykładowo w tej samej scenie z 68 fps przeskakujemy teraz na poziom 81 fps. Bez zauważalnych strat w jakości graficznej. W szczególności imponuje tutaj poprawiony o 24-29% tzw. framerate 1% (czyli, jeśli gra gubi klatki, to już np. nie do poziomu 55 fps, tylko 68 fps).
Gra została zoptymalizowana nie tylko pod względem użycia VRAM w GPU, ale Capcomowi udało się również poczynić optymalizacje w zakresie wykorzystania CPU. Przypomina to sytuację z Dragon's Dogma 2, gry która miała ogromny problem z nadmiernym obciążeniem procesorów. Po kilku miesiącach od premiery Capcom w końcu poradził sobie jednak z tym zagadnieniem.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Monster Hunter Wilds.