Czekałeś na ogranie tego hitu? Twórcy udostępnili niezwykle wyczekiwaną aktualizację
Po wielu miesiącach narzekań na optymalizację, Capcom udostępnił przełomową aktualizację 1.040.03.01 do gry Monster Hunter Wilds. Najważniejszą zmianą jest drastyczne obniżenie obciążenia procesora (CPU) oraz lepsze zarządzanie pamięcią karty graficznej (VRAM).
Twórcy zmodyfikowali sposób ładowania tekstur (texture streaming) oraz odchudzili pakiet wysokiej rozdzielczości, co nie tylko poprawia płynność animacji, ale też zmniejszyło rozmiar gry na dysku o blisko 45 GB. Gracze otrzymali również nową zakładkę w menu, pozwalającą na precyzyjne dostosowanie ustawień obciążających procesor, co jest odpowiedzią na problemy, z którymi borykało się wielu użytkowników od premiery.
Jednym z najciekawszych aspektów patcha jest oficjalne rozwiązanie kuriozalnego błędu związanego z dodatkami DLC. Okazało się, że gra nieustannie weryfikowała stan posiadania cyfrowych przedmiotów, co powodowało ogromne spadki wydajności w obozach i bazach wypadowych. Co istotne, problem dotyczył głównie osób, które nie posiadały wszystkich dodatków, przez co system weryfikacji pracował ciężej, „szukając” brakujących treści. Nowa łatka eliminuje ten proces, co przekłada się na znacznie stabilniejszą rozgrywkę w hubach, gdzie wcześniej klatkaż potrafił spaść o połowę bez wyraźnego powodu graficznego.
To jednak nie koniec dobrych wiadomości, ponieważ Capcom zapowiedział już kolejną dużą aktualizację na 18 lutego. Patch 1.041 ma przynieść dalsze usprawnienia na wszystkich platformach, w tym wprowadzenie nowych poziomów szczegółowości modeli (LOD), co dodatkowo odciąży karty graficzne poprzez upraszczanie obiektów znajdujących się daleko od kamery. Dla fanów serii w Polsce i na świecie to jasny sygnał, że producent poważnie podchodzi do łatania swojego hitu.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Monster Hunter Wilds.