Wyciek Assassin's Creed Black Flag Resynced to ruch kontrolowany przez Ubisoft? Pojawiła się szalona teoria
Część graczy nie wierzy w przypadki. Ostatnie ruchy związane z Assassin's Creed Black Flag Resynced wyglądają według teorii jako zaplanowane działanie Ubisoftu.
Według przecieków Assassin’s Creed Black Flag Resynced miało pierwotnie zadebiutować w styczniu, a później tytuł rzekomo wewnętrznie przesunięto na marzec. Problem w tym, że to nie są informacje od Ubisoftu, bo firma tak naprawdę wciąż... nawet nie zapowiedziała tej gry, więc cały temat od miesięcy żyje głównie dzięki doniesieniom.
Zamiast oficjalnej prezentacji dostaliśmy za to głośny „reset” Ubisoftu i przesunięcie tajemniczej gry z obecnego roku finansowego (do 31 marca 2026 roku) na kolejny - czyli na okno od 1 kwietnia 2026 roku do 31 marca 2027 roku.
W międzyczasie wokół projektu pojawiło się kilka „przypadków”, które wyglądają jak coraz głośniejszy szept przed dużą zapowiedzią: wpis na PEGI, rejestracja domeny, wpadka z wrzuconą na YouTube muzyką z Black Flag, a w ostatnich dniach nawet figurka rzekomo powiązana z edycją kolekcjonerską. Tyle znaków drogowych naraz sprawia, że część społeczności zaczęła patrzeć na sprawę zupełnie inaczej.
I tu wjeżdża szalona teoria, która robi się coraz popularniejsza: według fanów Ubisoft celowo „podrzuca” elementy związane z Assassin’s Creed Black Flag Resynced, pozwalając, by materiały wypływały przez zewnętrzne osoby. Cel? Budowanie hype’u bez brania na siebie ciężaru oficjalnej komunikacji, przygotowanie graczy na konkretną prezentację i sprawdzenie temperatury zainteresowania, zanim firma odpali pełną machinę marketingową.
Ubisoft has been indirectly teasing us about the Assassin’s Creed Black Flag Remake for the past few months.
— Zephryss⛩️ (@TheRealZephryss) January 28, 2026
🟢 PEGI leak
🟢 Website domain
🟢 Ubisoft Music
🟢 PureArts statue
Everything seems like it was already planned and these are probably all controlled leaks to keep the… pic.twitter.com/SM2dOhfzmo
Na koniec pozostaje najważniejsze: gra i tak miała zaliczyć opóźnienie, ale według tej teorii Ubisoft nie zamierza odpuszczać i będzie dalej pompować uwagę - nawet poprzez kontrolowane „wycieki” w stylu wspomnianej edycji kolekcjonerskiej.