Burza na rynku półprzewodników? NVIDIA znalazła na to sposób
Kiedy za oknem szaleje nawałnica, często pytamy dlaczego nikt nas nie ostrzegł? Okazuje się, że technologia już to potrafi.
NVIDIA, znana głównie z kart graficznych dla graczy, zaprezentowała wyniki działania swojej platformy v, która (jak donosi TechCrunch) była w stanie przewidzieć ostatnie ekstremalne zjawiska pogodowe z wielotygodniowym wyprzedzeniem, zawstydzając tradycyjne metody meteorologiczne.
Sekretem jest zastosowanie generatywnej sztucznej inteligencji, a konkretnie modelu CorrDiff. Działa on na podobnej zasadzie co skalowanie obrazu w grach wideo - bierze rozmytą, ogólną prognozę i przy użyciu AI generuje z niej obraz o super-wysokiej rozdzielczości (z dokładnością do 2 kilometrów). Dzięki temu lokalne zjawiska, takie jak gwałtowne burze czy tajfuny, są wykrywane znacznie wcześniej i precyzyjniej niż w przypadku klasycznych symulacji fizycznych.
Liczby są porażające. Nowe modele NVIDIA działają 1000 razy szybciej i są 3000 razy bardziej energooszczędne niż konwencjonalne superkomputery pogodowe. To, co wcześniej zajmowało tydzień obliczeń, teraz dzieje się w minuty. Pozwala to na błyskawiczne tworzenie setek scenariuszy - w stylu co by było, gdyby - dając służbom ratunkowym bezcenny czas na ewakuację ludności czy zabezpieczenie infrastruktury.
Dla NVIDIA to dowód, że AI to nie tylko chatboty i generatory śmiesznych obrazków. Jensen Huang, CEO firmy, stawia sprawę jasno - cyfrowy bliźniak Ziemi (Earth-2) ma być tarczą ludzkości przed skutkami zmian klimatu. Jeśli ta technologia wejdzie do powszechnego użycia, być może wkrótce parasol będziemy zabierać z domu nie na wszelki wypadek, ale z matematyczną pewnością.