iPhone 18 może być znacznie droższy. Apple zabezpieczyło ceny pamięci tylko na pierwszą połowę roku
Nawet potęga negocjacyjna Apple ma swoje granice w obliczu globalnego kryzysu na rynku półprzewodników. Według najnowszych raportów z łańcucha dostaw, firmie nie udało się przedłużyć korzystnych, długoterminowych umów na dostawy pamięci DRAM na cały 2026 rok. Kontrakty gwarantujące stabilność cenową wygasają z końcem czerwca, co stawia pod znakiem zapytania ceny jesiennych nowości, w tym serii iPhone 18.
Zazwyczaj Apple, wykorzystując skalę swoich zamówień, podpisuje roczne umowy, które chronią firmę przed wahaniami rynkowymi. Tym razem jednak, mimo wysłania delegacji wysokiego szczebla do Korei Południowej, negocjacje z Samsungiem i SK hynix zakończyły się jedynie połowicznym sukcesem. Zabezpieczono dostawy wyłącznie na pierwszą połowę 2026 roku. Oznacza to, że produkty debiutujące w drugiej połowie roku będą musiały zmierzyć się z brutalną rzeczywistością rynkową.
Sytuacja na rynku pamięci jest dynamiczna i niekorzystna dla producentów sprzętu. Szacuje się, że ceny mobilnych kości DRAM mogą wzrosnąć o 70%, a pamięci NAND Flash nawet o 100%. Już teraz Apple płaci słony rachunek - cena za moduł 12 GB LPDDR5X wynosi obecnie około 70 dolarów, co stanowi gigantyczny, 230-procentowy wzrost względem stawek z początku 2025 roku. Brak parasola ochronnego w postaci rocznej umowy oznacza, że koszty te w drugiej połowie roku uderzą bezpośrednio w marże Apple, a w konsekwencji - w portfele klientów.
Dla konsumentów oznacza to dwie różne rzeczywistości w 2026 roku:
- Produkty z pierwszej połowy roku (bezpieczne): urządzenia takie jak iPhone 17e czy odświeżone MacBooki Pro z układami M5 Pro i M5 Max prawdopodobnie utrzymają obecny poziom cenowy, korzystając z wynegocjowanych wcześniej stawek.
- Produkty z drugiej połowy roku (zagrożone): seria iPhone 18 (szczególnie modele Pro i warianty z większą pamięcią) oraz planowane MacBooki Pro z ekranami OLED i procesorami M6 mogą być znacznie droższe.
Analitycy przewidują, że podwyżki dotkną przede wszystkim wariantów o wyższej pojemności pamięci masowej, gdzie kumulacja wzrostu cen NAND i DRAM będzie najbardziej odczuwalna. Rok 2026 zapowiada się zatem jako trudny okres dla entuzjastów technologii, a planowanie zakupów sprzętowych w pierwszej połowie roku może okazać się najlepszą strategią oszczędnościową.