TEGO George R.R. Martin żałuje najbardziej... Autor nie przewidział sytuacji z HBO
George R.R. Martin to jedna z najważniejszych postaci współczesnej fantastyki, a jego Pieśń Lodu i Ognia stała się fundamentem dla fenomenu, jakim była Gra o tron. Cykl książek od lat elektryzuje czytelników na całym świecie, nie tylko skalą świata i bohaterów, ale też wpływem, jaki wywarł na popkulturę, telewizję i sposób opowiadania epickich historii fantasy. To właśnie dzięki tej sadze fantasy na dobre weszło do głównego nurtu, osiągając popularność, o jakiej wcześniej mogło tylko marzyć.
Podczas spotkania na Oxford Union Martin otwarcie przyznał, że jego największym żalem jest fakt, iż saga wciąż nie została ukończona. Autor wspominał, że gdy sprzedawano prawa do adaptacji HBO, miał już cztery tomy na rynku i był mocno zaawansowany w pracach nad piątym, przekonany, że serial nigdy nie dogoni książek - jak dziś przyznaje, bardzo się w tym pomylił, a sporą część winy bierze na siebie. To szczere wyznanie tylko potwierdza, jak ogromna presja i oczekiwania spoczywają na autorze od ponad dekady.
Słowa Martina po raz kolejny rozbudziły dyskusję o "Wichrach zimy" i "Śnie o wiośnie", czyli dwóch brakujących tomach sagi. Pisarz od lat podkreśla, że nadal pracuje nad książkami, ale tempo jest dalekie od oczekiwań fanów, zwłaszcza po zakończeniu serialu HBO. Mimo wszystko Pieśń Lodu i Ognia pozostaje jednym z najważniejszych dzieł fantasy w historii, a każde publiczne wystąpienie autora natychmiast przyciąga uwagę całego fandomu, który wciąż liczy na finał tej historii.
George R.R. Martin says his main regret is that the 'A Song of Ice and Fire' books aren't done yet
— Culture Crave 🍿 (@CultureCrave) January 23, 2026
"By the time we sold these books to HBO, I had four books already published and I was making a lot of progress on the fifth ... these books are like this [widens hands], how could… pic.twitter.com/6gBsLv0CpB