12 graczy w Animal Crossing? To techniczny koszmar

Gry
200V
Animal Crossing New Horizons / Tom Nook
Łukasz Musialik | Dzisiaj, 17:00
NS

Aktualizacja pozwalająca na zabawę do aż 12 graczy jednocześnie na jednej wyspie w Animal Crossing: New Horizons brzmiała jak marzenie. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

Redaktorzy IGN, po przetestowaniu nowej funkcji, nie wahają się użyć słowa „koszmar”, punktując Nintendo za kurczowe trzymanie się rozwiązań sieciowych, które były przestarzałe już dekadę temu.

Dalsza część tekstu pod wideo

Głównym winowajcą jest system Peer-to-Peer (P2P) połączony z niesławną mechaniką „przylotów”. Za każdym razem, gdy nowy gracz dołącza do sesji, gra zamraża rozgrywkę dla wszystkich pozostałych uczestników, wyświetlając długą animację lądowania i zmuszając do zapisania stanu gry. Przy 12 osobach próba zebrania pełnej ekipy oznacza, że przez pierwsze 15-20 minut nikt nie może się ruszyć, bo ciągle ogląda ekran z napisem „Looks like someone is arriving!”.

Sytuacja staje się jeszcze gorsza, gdy ktoś ma słabsze łącze lub, co gorsza, konsola przejdzie w stan uśpienia. Wtedy „efekt domina” potrafi rozłączyć całą sesję, wyrzucając wszystkich z powrotem na ich macierzyste wyspy i tracąc niezapisane postępy. IGN zauważa, że w 2026 roku, gdy gry takie jak Fortnite obsługują setki graczy bez zająknięcia, podejście Nintendo jest „niedorzeczne” i psuje potencjał świetnej zabawy.

Zamiast wielkiego festiwalu na wyspie, gracze otrzymali symulator czekania na lotnisku. To gorzka lekcja dla japońskiego giganta - urocza grafika i świetny gameplay nie wystarczą, jeśli fundamenty technologiczne tkwią w przeszłości. Dopóki Nintendo nie zmodernizuje swojego „netcode'u”, marzenia o masowych spotkaniach w świecie Toma Nooka pozostaną tylko w sferze teorii.

Źródło: IGN

Komentarze (2)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper