Rekiny biznesu. Kup Nintendo Switch 2 i... zarób nawet kilka tysięcy na zwrotach
W sieci zawrzało po odkryciu nietypowego błędu w systemie GameStopu, który pozwalał klientom na niemal nieskończone generowanie darmowych środków na zakupy.
Wykorzystując lukę w promocjach, gracze mogli zarabiać na obrocie najnowszą konsolą Nintendo Switch 2. Sieć sklepów wydała już oficjalny komunikat, w którym potwierdziła, że tzw. Infinite Money Glitch został definitywnie naprawiony, a systemy transakcyjne działają już zgodnie z przeznaczeniem.
Cały mechanizm tego „finansowego exploita” opierał się na prostej luce w naliczaniu bonusów przy wymianie sprzętu. Klienci kupowali nową konsolę Nintendo Switch 2 za 414,99 dolara, dobierając do niej dowolną używaną grę za ułamki dolara. Podczas natychmiastowej próby odsprzedaży zestawu, system sklepowy błędnie aktywował 25-procentową premię do wartości wymiany. W rezultacie za oddany sprzęt klient otrzymywał aż 472,50 dolara w formie kredytu sklepowego. Każda taka operacja generowała więc „na czysto” ponad 57 dolarów zysku, który można było natychmiast przeznaczyć na kolejny egzemplarz konsoli.
Skala procederu stała się publiczna dzięki YouTuberowi prowadzącemu kanał RJCmedia, który zademonstrował, jak łatwo było powtarzać ten proces w kółko. Niektórzy użytkownicy chwalili się, że w krótkim czasie zgromadzili na swoich kartach lojalnościowych nawet po 600 dolarów. Co więcej, sprytni gracze po dokonaniu wymiany mogli odkupić tę samą konsolę w niższej cenie, ponieważ po trafieniu z powrotem na półkę była ona już traktowana jako towar używany. Pozwalało to nie tylko zarabiać, ale też nabyć Switcha 2 za ułamek jego rynkowej wartości.
W oświadczeniu GameStop z humorem odniósł się do całej sytuacji, gratulując klientom kreatywności, ale jednocześnie przypominając, że ich punkty sprzedaży nie pełnią funkcji „drukarek pieniędzy”. Firma podkreśliła, że poprawiła algorytmy odpowiedzialne za promocje, aby uniemożliwić zamianę „podstawowej arytmetyki w niekończący się strumień przychodów”. Choć błąd został załatany, sieć zapowiedziała, że nie zrezygnuje z agresywnych ofert promocyjnych, które mają przyciągać graczy w nadchodzących miesiącach.